<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak odnaleźć cel w życiu?</title>
	<atom:link href="http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/</link>
	<description>Mój pierwszy milion - tworzenie biznesu, inwestowanie, giełda, pieniądze, rozwój, psychologia w biznesie i w inwestowaniu.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 23 Jan 2012 22:25:54 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Kaśka</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-7650</link>
		<dc:creator>Kaśka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 22:25:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-7650</guid>
		<description>Nie mam celu długoterminowego. Mam kilka rzeczy których chciałabym spróbować, ale na wszystko potrzebne są pieniądze, więc nie mam możliwości.

Tematyka studiów &quot;wychodzi mi bokami&quot;, powinnam już pracować. Jeśli natomiast będę pracować tylko po to, żeby zarobić jak najwięcej pieniędzy, żebym mogla potem próbować wszystkiego w celu znalezienia własnego celu, to skończę jako bezduszna, sfrustrowana istota, bez chęci do życia.

Dużo czytałam na temat wyznaczania sobie celów, jednak dotąd nie znalazłam tego czego szukam.
Jeśli ktoś miałby jakieś sugestie/rady, chętnie przeczytam, nawet w przyszłości. segin_89@vp.pl
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie mam celu długoterminowego. Mam kilka rzeczy których chciałabym spróbować, ale na wszystko potrzebne są pieniądze, więc nie mam możliwości.</p>
<p>Tematyka studiów &#8222;wychodzi mi bokami&#8221;, powinnam już pracować. Jeśli natomiast będę pracować tylko po to, żeby zarobić jak najwięcej pieniędzy, żebym mogla potem próbować wszystkiego w celu znalezienia własnego celu, to skończę jako bezduszna, sfrustrowana istota, bez chęci do życia.</p>
<p>Dużo czytałam na temat wyznaczania sobie celów, jednak dotąd nie znalazłam tego czego szukam.<br />
Jeśli ktoś miałby jakieś sugestie/rady, chętnie przeczytam, nawet w przyszłości. <a href="mailto:segin_89@vp.pl">segin_89@vp.pl</a><br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Diana</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-6427</link>
		<dc:creator>Diana</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Jan 2012 07:30:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-6427</guid>
		<description>Witam wszystkch ;-)

A wiec &quot;CEL&quot; temat szalenie trudny,w zaleznosci  kto jak zyje,w jakim srdowisku itd.
Czasy sie zmienily  a wiec pryriorytety rowniez.
Ja mam problem nie tyle z samym &#039;celem&#039; jak i zyciem.
Zawsze mi sie w zyciu powodzilo,zawsze poznawalam mezczyzn ktorzy posiadali ogromna wiedze,dzieki czemu mogalam sie wiele nauczyc (tzw.ludzie sukcesu), natomiast zaden z nich nie wpad na to: aby zamiast dawac mi &quot;zlote rybki&quot; - nauczyc mnie Je lowic...mam nadzieje ze ta metafora jest latwa do odczytania ;-) 
Jak czlowiek nie musi tzn.nie byl nigdy w sytuacji patowej gdzie poprosu musi zakasac rekawy i wziasc sie do pracy to niestety nie mozna oczekiwac innego rezultatu po za &quot;zepsuciem&quot; ktore w przyszlosci jest bardzo ciezko naprawic,do tego dochodzi moj problem &quot;uroda&quot; zawsze gdy sie pojawi maly problem,nie brakuje chetnych osilkow,ktorzy czekaja tylko na moment by moc pomoc, a przy tym co najwazniejsze dla nich moc byc w moim towarzystwie.
Brzmi to pewnie bardzo nie ladnie,ale tak jest,
Ja ta pomoc oczywiscie bardzo doceniam ale jak do cholery mam sie zmotywowac kiedy brakuje mi silnych bodzcow ?
Po kazdym zwiazku staram sie swoje zycie zmienic o 380 stopni i ciagle wracam do punktu wyjscia,czyli jestem z kolejnym mezczyna,niczego mi nie brakuje i zyje z dnia na dzien (standart zycia jest oczywiscie satysfakcjonujacy) 
Sama nie wiem czy chcialabym miec kiedykolwiek meza,rodzine dziecko..moje zycie ciagle sie zmienia,do tego dochodzi problem mojej ogromnej nie konsekwencji w dzialaniach jakichkolwiek,nie czuje zadnej misji, po za ta ze potrafie sama ludzi motywowac do dzialania,podnosic na duchu w trudnych momentach,i wielu zwraca sie z tym do mnie. Tylko dlaczego Ja sie nie potrafie cholera zmotywowac,zwlaszcza ze mam wiele pasji.
Problem ze szybko wszystko mi sie nudzi,i monotonia jest w stanie mnie zlamac depresyjnie,ciagle szukam,zmieniam,i nie moge przystac w miejscu i wyobrazic sobie ze to tu : to  moje miejsce,mozesz sie zaangazowac i poswiecic.
Reasumujac : moim celem pozostaje odkrywanie swiata,bo siebie nie jest najlatwiej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkch <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A wiec &#8222;CEL&#8221; temat szalenie trudny,w zaleznosci  kto jak zyje,w jakim srdowisku itd.<br />
Czasy sie zmienily  a wiec pryriorytety rowniez.<br />
Ja mam problem nie tyle z samym &#8216;celem&#8217; jak i zyciem.<br />
Zawsze mi sie w zyciu powodzilo,zawsze poznawalam mezczyzn ktorzy posiadali ogromna wiedze,dzieki czemu mogalam sie wiele nauczyc (tzw.ludzie sukcesu), natomiast zaden z nich nie wpad na to: aby zamiast dawac mi &#8222;zlote rybki&#8221; &#8211; nauczyc mnie Je lowic&#8230;mam nadzieje ze ta metafora jest latwa do odczytania <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';-)' class='wp-smiley' /><br />
Jak czlowiek nie musi tzn.nie byl nigdy w sytuacji patowej gdzie poprosu musi zakasac rekawy i wziasc sie do pracy to niestety nie mozna oczekiwac innego rezultatu po za &#8222;zepsuciem&#8221; ktore w przyszlosci jest bardzo ciezko naprawic,do tego dochodzi moj problem &#8222;uroda&#8221; zawsze gdy sie pojawi maly problem,nie brakuje chetnych osilkow,ktorzy czekaja tylko na moment by moc pomoc, a przy tym co najwazniejsze dla nich moc byc w moim towarzystwie.<br />
Brzmi to pewnie bardzo nie ladnie,ale tak jest,<br />
Ja ta pomoc oczywiscie bardzo doceniam ale jak do cholery mam sie zmotywowac kiedy brakuje mi silnych bodzcow ?<br />
Po kazdym zwiazku staram sie swoje zycie zmienic o 380 stopni i ciagle wracam do punktu wyjscia,czyli jestem z kolejnym mezczyna,niczego mi nie brakuje i zyje z dnia na dzien (standart zycia jest oczywiscie satysfakcjonujacy)<br />
Sama nie wiem czy chcialabym miec kiedykolwiek meza,rodzine dziecko..moje zycie ciagle sie zmienia,do tego dochodzi problem mojej ogromnej nie konsekwencji w dzialaniach jakichkolwiek,nie czuje zadnej misji, po za ta ze potrafie sama ludzi motywowac do dzialania,podnosic na duchu w trudnych momentach,i wielu zwraca sie z tym do mnie. Tylko dlaczego Ja sie nie potrafie cholera zmotywowac,zwlaszcza ze mam wiele pasji.<br />
Problem ze szybko wszystko mi sie nudzi,i monotonia jest w stanie mnie zlamac depresyjnie,ciagle szukam,zmieniam,i nie moge przystac w miejscu i wyobrazic sobie ze to tu : to  moje miejsce,mozesz sie zaangazowac i poswiecic.<br />
Reasumujac : moim celem pozostaje odkrywanie swiata,bo siebie nie jest najlatwiej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Aneta</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-3364</link>
		<dc:creator>Aneta</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Aug 2011 11:46:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-3364</guid>
		<description>Po przeczytaniu... nic z tego. Przez 30 minut nie wpisałam zadnego celu. Kim chciałabym być? Nie wiem. Mam pracę, nudną, trudną i mało platną. Mam męża, dzieci, dom i samochód. Ale celu nie mam. &quot;Zapisz swoje cele na papierze&quot; - dalej pusta kartka...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Po przeczytaniu&#8230; nic z tego. Przez 30 minut nie wpisałam zadnego celu. Kim chciałabym być? Nie wiem. Mam pracę, nudną, trudną i mało platną. Mam męża, dzieci, dom i samochód. Ale celu nie mam. &#8222;Zapisz swoje cele na papierze&#8221; &#8211; dalej pusta kartka&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Monika</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-2864</link>
		<dc:creator>Monika</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Jun 2011 16:41:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-2864</guid>
		<description>Mam dopiero 18 lat, a czuję się jak bym miała conajmniej 40. Niby mam jakieś zainteresowania, lubie słuchać muzyki, czytać, oglądać mecze, zawsze to coś, ale brakuje mi tej iskierki. Moi rodzice piją, nie mam wsparcia w swoich przyjaciołach. Jestem za dobra, pomocna i już nie raz się na tym przejechałam. Nie miałam nigdy chłopaka. Nie lubię pokazywać swoich uczuć, kryje je najgłębiej jak się da, aż przyjdzie taki moment że płaczę, użalam się i wchodzę na takie stronki jak ta. Nie mogę zmusić się do nauki, mimo że mam w miare dobre oceny wogóle się nie uczę. Nie wyobrażam sobie siebie za 5 lat. I tak pewnie nic się nie zmieni. Jestem taka bezsilna, czuję się jak bym miała depresje. Moje życie jest bez sensowne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam dopiero 18 lat, a czuję się jak bym miała conajmniej 40. Niby mam jakieś zainteresowania, lubie słuchać muzyki, czytać, oglądać mecze, zawsze to coś, ale brakuje mi tej iskierki. Moi rodzice piją, nie mam wsparcia w swoich przyjaciołach. Jestem za dobra, pomocna i już nie raz się na tym przejechałam. Nie miałam nigdy chłopaka. Nie lubię pokazywać swoich uczuć, kryje je najgłębiej jak się da, aż przyjdzie taki moment że płaczę, użalam się i wchodzę na takie stronki jak ta. Nie mogę zmusić się do nauki, mimo że mam w miare dobre oceny wogóle się nie uczę. Nie wyobrażam sobie siebie za 5 lat. I tak pewnie nic się nie zmieni. Jestem taka bezsilna, czuję się jak bym miała depresje. Moje życie jest bez sensowne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ......</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-2822</link>
		<dc:creator>......</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 28 May 2011 16:46:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-2822</guid>
		<description>Ja sama nie wiem czego chce. Albo moze tak- wiem czego chce ale juz nie umiem sobie poradzic z wyborami jakie przede mna sa stawiane. Mieszkam w Hiszpanii od dwoch lat i gdybym nie byla taka ambitna to bym nie mieszkala bo ciezko mi tutaj bez rodziny. Juz dwa lata odkladam studia a w koncu chcialabym studiowac, wiec w tym roku zaczynam i teraz gdzie? Tutaj kierunek jaki mi sie podoba to jezyki, hiszpanski i angielski. Jest jeden cudowny kierunek ktory bardzo mi sie podoba i pozwoli mi sie rozwinac. Zyjac tutaj rozwijam sie zawodowo, mam prace ktora moge dostosowac pod studia, ale ciezko mi spolecznie. Tutaj mam mozliwosc nauki dwoch jezykow plynnie, porozumiewajac sie nimi na codzien. Studia te sa dzienne i praca ktora mam pozwoli mi utrzymac sie w trakcie nauki. W Polsce zylam z rodzicami, w malym miescie wiec jesli chcialabym studiowac to co kocham ( a inne studia nie wchodza w gre) to musialabym wyjechac do innego miasta. Na studia dzienne niestety nie byloby mnie stac. Na studiach zaocznych mojego kierunku nie ma w Poznaniu albo Szczecinie (jest tylko jednojezykowy, ale mnie to nie interesuje). Poza tym mysle ze nie nauczylabym sie zbyt duzo majac kontakt z jezykami kilka godzin co dwa tygodnie, bo przeciez musialabym miec tez prace zeby zaplacic za studia zaoczne. Czyli ogolnie, w Hiszpanii zawodowo mam lepsze szanse i byloby mi latwiej. Ale teraz inna sprawa- jest mi ciezko, brakuje mi rodziny, brakuje mi bliskich. Zaczelam juz nawet miec problemy depresyjne. Brakuje mi po prostu wyjscia na piwo, rozmowy z siostra, wyjscia potanczyc. Mam dopiero 22 lata a moje zycie opiera sie na wiecznym obowiazkach, pracy, nie mam zadnej rozrywki. Nie czuje ze jestem mloda. Marze o studiach w Poznaniu czy gdzies w Polsce, miec miliardy przyjaciol i moc wychodzic tez. A tutaj moje zycie jest takie szare, nie ma z kim porozmawiac, ciagle tylko praca,  caly czas mysle tylko o tym ze robie to dla mojej przyszlosci. Ale co jesli sie myle? Mam tutaj tez chlopaka, ktory zaczal studia rok temu, nie chce tego zostawiac, dlatego musialabym wrocic sama w Polsce byloby mi ciezko, finansowo i bez niego bo juz bardzo dlugo jestesmy razem. I tylko tutaj jestem samodzielna i moge rozwijac skrzydla zawodowo, ale czuje ze stracilam dwa lata jako osoba. Jak myslicie co zrobic w takiej sytuacji? Niedlugo juz nabor...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja sama nie wiem czego chce. Albo moze tak- wiem czego chce ale juz nie umiem sobie poradzic z wyborami jakie przede mna sa stawiane. Mieszkam w Hiszpanii od dwoch lat i gdybym nie byla taka ambitna to bym nie mieszkala bo ciezko mi tutaj bez rodziny. Juz dwa lata odkladam studia a w koncu chcialabym studiowac, wiec w tym roku zaczynam i teraz gdzie? Tutaj kierunek jaki mi sie podoba to jezyki, hiszpanski i angielski. Jest jeden cudowny kierunek ktory bardzo mi sie podoba i pozwoli mi sie rozwinac. Zyjac tutaj rozwijam sie zawodowo, mam prace ktora moge dostosowac pod studia, ale ciezko mi spolecznie. Tutaj mam mozliwosc nauki dwoch jezykow plynnie, porozumiewajac sie nimi na codzien. Studia te sa dzienne i praca ktora mam pozwoli mi utrzymac sie w trakcie nauki. W Polsce zylam z rodzicami, w malym miescie wiec jesli chcialabym studiowac to co kocham ( a inne studia nie wchodza w gre) to musialabym wyjechac do innego miasta. Na studia dzienne niestety nie byloby mnie stac. Na studiach zaocznych mojego kierunku nie ma w Poznaniu albo Szczecinie (jest tylko jednojezykowy, ale mnie to nie interesuje). Poza tym mysle ze nie nauczylabym sie zbyt duzo majac kontakt z jezykami kilka godzin co dwa tygodnie, bo przeciez musialabym miec tez prace zeby zaplacic za studia zaoczne. Czyli ogolnie, w Hiszpanii zawodowo mam lepsze szanse i byloby mi latwiej. Ale teraz inna sprawa- jest mi ciezko, brakuje mi rodziny, brakuje mi bliskich. Zaczelam juz nawet miec problemy depresyjne. Brakuje mi po prostu wyjscia na piwo, rozmowy z siostra, wyjscia potanczyc. Mam dopiero 22 lata a moje zycie opiera sie na wiecznym obowiazkach, pracy, nie mam zadnej rozrywki. Nie czuje ze jestem mloda. Marze o studiach w Poznaniu czy gdzies w Polsce, miec miliardy przyjaciol i moc wychodzic tez. A tutaj moje zycie jest takie szare, nie ma z kim porozmawiac, ciagle tylko praca,  caly czas mysle tylko o tym ze robie to dla mojej przyszlosci. Ale co jesli sie myle? Mam tutaj tez chlopaka, ktory zaczal studia rok temu, nie chce tego zostawiac, dlatego musialabym wrocic sama w Polsce byloby mi ciezko, finansowo i bez niego bo juz bardzo dlugo jestesmy razem. I tylko tutaj jestem samodzielna i moge rozwijac skrzydla zawodowo, ale czuje ze stracilam dwa lata jako osoba. Jak myslicie co zrobic w takiej sytuacji? Niedlugo juz nabor&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-2665</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 May 2011 09:59:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-2665</guid>
		<description>@Mała LU: Jeśli brak pomysłu to może franchising. To nie jest do końca coś całkiem swojego, ale zawsze jakiś gotowy pomysł na biznes jest.

Przede wszystkim myślę, że powinno się wybrać coś co się lubi i w czym się czuje mocny. Bo nawet we własnym biznesie czy franchisingu w czymś czego się nie lubi można się bardziej męczyć niż na etacie w jakiejś nędznej firmie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Mała LU: Jeśli brak pomysłu to może franchising. To nie jest do końca coś całkiem swojego, ale zawsze jakiś gotowy pomysł na biznes jest.</p>
<p>Przede wszystkim myślę, że powinno się wybrać coś co się lubi i w czym się czuje mocny. Bo nawet we własnym biznesie czy franchisingu w czymś czego się nie lubi można się bardziej męczyć niż na etacie w jakiejś nędznej firmie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Małą LU</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-2654</link>
		<dc:creator>Małą LU</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 May 2011 18:52:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-2654</guid>
		<description>Szukam celu i nie mogę znaleźć. Nie jestem pewna czy nadaję się by tu dyskutować, chyba jestem za stara. 

Mam średnie wykształcenie i  nie ma mowy o wyższym, moje dziecko studiuje.
Chcę spokojnie pracować za godne wynagrodzenie. W tym celu muszę zmienić pracę i to jest trudne!
Parę spraw w życiu udało mi się zrealizować, dzięki rozbudzeniu w sobie chęci do działania. Ale nie wiem jak to zrobić teraz. Mam 46 lat i niestety nie nadążam za dzisiejszymi standardami. 
W związku z trudnością w znalezieniu lepszej pracy myślałam o robieniu czegoś na własny rachunek. Pomysłów brak. Szukam niszy od 2 lat. Może ktoś zna jakiś bank pomysłów???</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szukam celu i nie mogę znaleźć. Nie jestem pewna czy nadaję się by tu dyskutować, chyba jestem za stara. </p>
<p>Mam średnie wykształcenie i  nie ma mowy o wyższym, moje dziecko studiuje.<br />
Chcę spokojnie pracować za godne wynagrodzenie. W tym celu muszę zmienić pracę i to jest trudne!<br />
Parę spraw w życiu udało mi się zrealizować, dzięki rozbudzeniu w sobie chęci do działania. Ale nie wiem jak to zrobić teraz. Mam 46 lat i niestety nie nadążam za dzisiejszymi standardami.<br />
W związku z trudnością w znalezieniu lepszej pracy myślałam o robieniu czegoś na własny rachunek. Pomysłów brak. Szukam niszy od 2 lat. Może ktoś zna jakiś bank pomysłów???</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Andrew</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-2049</link>
		<dc:creator>Andrew</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 05 Jan 2011 15:50:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-2049</guid>
		<description>Ja w przeciwieństwie do wszystkich tych którzy czytają ten artykul mam cel. Siedzienie na kanapie przed telewizorem i palenie mary - to jest to o czym marze...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja w przeciwieństwie do wszystkich tych którzy czytają ten artykul mam cel. Siedzienie na kanapie przed telewizorem i palenie mary &#8211; to jest to o czym marze&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ola</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-1983</link>
		<dc:creator>Ola</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 15 Dec 2010 16:29:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-1983</guid>
		<description>Piotrek, nie gniewaj sie, ale idź do psychiatry, albo/i uprawiaj sporty! Poczujesz sie lepiej:) Ja też jestem melancholikiem, wiem co mówię. Świat nie docenia dziś romantycznych bohaterów.
Pracuj nad pozytywnym myśleniem i szukaj celu w TYM życiu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Piotrek, nie gniewaj sie, ale idź do psychiatry, albo/i uprawiaj sporty! Poczujesz sie lepiej:) Ja też jestem melancholikiem, wiem co mówię. Świat nie docenia dziś romantycznych bohaterów.<br />
Pracuj nad pozytywnym myśleniem i szukaj celu w TYM życiu <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Piotrek</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/04/08/jak-odnalezc-cel-w-zyciu/comment-page-1/#comment-1967</link>
		<dc:creator>Piotrek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 04 Dec 2010 22:11:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1086#comment-1967</guid>
		<description>A ja tu mam pewien dziwny przypadek...mianowicie:
stosując się do pierwszej zasady zawsze wychodzi mi coś takiego jak &#039;śmierć w ważnej sprawie&#039; i tu pytanie, w jakiej?
Problem w tym ze w każdej. Niezależnie od liczby prób wychodzi mi że moim celem jest umrzeć za kogoś, za coś, bez różnicy co bym zapisał, kiedy pojawia się motyw śmierci następują objawy znalezienia celu w życiu. 
W sumie to by się zgadzało, zawsze marzyłem o tym, by kiedyś umrzeć tak żeby o mnie pamiętano...wcale nie zależy mi na tym żeby żyć. To chyba nie jest normalne, co?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja tu mam pewien dziwny przypadek&#8230;mianowicie:<br />
stosując się do pierwszej zasady zawsze wychodzi mi coś takiego jak &#8216;śmierć w ważnej sprawie&#8217; i tu pytanie, w jakiej?<br />
Problem w tym ze w każdej. Niezależnie od liczby prób wychodzi mi że moim celem jest umrzeć za kogoś, za coś, bez różnicy co bym zapisał, kiedy pojawia się motyw śmierci następują objawy znalezienia celu w życiu.<br />
W sumie to by się zgadzało, zawsze marzyłem o tym, by kiedyś umrzeć tak żeby o mnie pamiętano&#8230;wcale nie zależy mi na tym żeby żyć. To chyba nie jest normalne, co?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

