« Cytaty sukcesu, XXXV | Strona główna | Cytaty sukcesu, XXXVI »
Kierunki rozwoju bloga
Autor: Bartek | środa, 15 kwi 2009 @ 7:55 (Ogólne)
Tagi: plan rozwoju, podsumowanie, rocznica
Dokładnie dzisiaj mija rok od pojawienia się pierwszego wpisu na tym blogu. Z tego powodu pozwoliłem sobie na krótkie i konkretne podsumowanie i nakreślenie dalszych planów rozwoju Kuźni Sukcesu.
Podsumowanie
Oglądalność bloga rośnie – w ostatnich miesiącach jest to średnio 70 unikalnych odwiedzin dziennie. Widać to także po liczniku FeedBurnera – jeszcze nie tak dawno oscylował w granicach 10 czytelników – teraz, ku mojemu zaskoczeniu – poszybował ładnie w górę niemal do 30
Dla niektórych nie jest to może oszałamiająca wartość, ale ja tam się cieszę z każdego postępu – zawsze przecież znajdą się blogi, które mają większą liczbę czytelników. Znajdzie się też sporo takich, które mają mniejszą ich liczbę. Ale nie o to chodzi. Liczy się przecież rozwój osobisty i bycie kowalem własnego losu.
Obecność linków do mojego bloga oraz moich artykułów na różnych stronach (takich jak eioba.pl czy inne blogi o podobnej do mojej tematyce), owocuje coraz lepszym pozycjonowaniem. Nie bawię się jeszcze specjalnie w SEO – ale być może kiedyś i na to przyjdzie czas.

Foto: Stock.XCHNG
Trzy najchętniej czytane artykuły to:
- Potęga pozytywnego myślenia – ponad 1400 unikatowych odsłon
- Jak zarobić nie mając pieniędzy – ponad 900 odsłon
- Bądź S.M.A.R.T. i realizuj marzenia – także ponad 900 odsłon
Jeśli chodzi o przychody z reklam – nie są duże. Jest to około 14$ w przeciągu ostatniego roku. Nie wiem do końca co jest tego przyczyną – czy zbyt mała odwiedzalność w przeciągu ostatniego roku, czy niedocenienie treści bloga, źle ustawione reklamy, czy może fakt, że wszyscy używają ad-blockera? Nie jest to jednak dla mnie na razie aż tak ważne – chciałbym tylko, żeby przychody z reklam choć częściowo rekompensowały koszty utrzymania bloga.
Kierunki rozwoju bloga
Określanie kierunku rozwoju bloga być może nie jest jakimś bardzo istotnym przedsięwzięciem. Chciałem jednak napisać taki post, żeby po prostu spisać w widocznym miejscu kilka decyzji, które podjąłem obserwując moje poczynania na drodze rozwoju osobistego (i finansowego oczywiście) w ciągu ostatniego roku. Ten blog jest moim pomocnikiem na tej drodze, więc chciałem, żeby odzwierciedlał mój sposób działania.
Poniżej opisuję 4 najważniejsze elementy, które biorę pod uwagę.
Zdobywanie i porządkowanie wiedzy
To właściwie główna przyczyna powstania tego bloga. Na temat rozwoju osobistego czytałem wiele różnych książek, artykułów i blogów. Nie chcąc, żeby ta cała wiedza po kilku tygodniach czy miesiącach „wyparowała” mi z umysłu, robiłem notatki i wypisywałem cytaty.
Pierwsze artykuły powstały lokalnie u mnie na komputerze. Napisałem je, żeby usystematyzować i połączyć moje notatki w jakąś spójną całość. Po jakimś czasie, wychodząc z założenia, że oprócz mnie jeszcze komuś mogą one się przydać, postanowiłem opublikować je na blogu. Ma to także taki plus, że jeśli zacznę pisać głupoty jest większe prawdopodobieństwo że ktoś mi je wytknie i będę mógł się poprawić.
Nie mogę pochwalić się jeszcze zbyt dużym doświadczeniem, dlatego teoria będzie stanowiła dużą część bloga (przynajmniej na razie).
Pomoc w utrzymaniu dyscypliny
Zdarzają mi się chwile słabości które spędzam na robieniu nieproduktywnych rzeczy, które nie mają większego celu. Jednak jeśli prowadzę bloga i chcę utrzymać publikę, muszę go regularnie aktualizować. Nie zadowalają mnie artykuły pisane od niechcenia i na kolanie. Staram się, żeby każdy artykuł był wartościowy. Dlatego zanim coś napiszę, przygotowuję i czytam różne materiały, które pomagają mi w napisaniu artykułu, a także w rozszerzeniu mojej wiedzy.
Osobną sprawą jeśli chodzi o dyscyplinę, jest utrzymywanie postępów w realizacji moich projektów. Chwaląc się planami rozwoju projektów, nierozsądnie jest później nie wywiązywać się z tych planów. Z drugiej jednak strony mam aktualnie problem powiązany z etapem, w którym znajduje się mój główny projekt. Jakkolwiek jego realizacja ruszyła już dosyć dawno, nadal jest w takiej fazie, w której nie warto jeszcze niczym konkretnym się chwalić.
Promocja
W kwestii promocji, ze względu na jeszcze niezbyt oszałamiającą liczbę odwiedzin, nie można za bardzo „poszaleć”. Jednak lepsza taka platforma promocji niż żadna.
Promować chcę między innymi moją osobę. Poprzez to, że się „wychylam”, mam na pewno większe szanse spotkania kogoś wartościowego i wyciągnięcia korzyści z takiego spotkania, niż człowiek, który spędza czas wolny np. przed telewizorem. Wpisy na blogu tworzą swego rodzaju portfolio moich zainteresowań i działań. Dzięki temu łatwiej mi będzie zainteresować swoją osobą innych ciekawych ludzi.
Podobnie robiłem szukając pracy – zamiast opowiadać o swoich programach dopiero na rozmowie kwalifikacyjnej, dodawałem w CV adres mojej strony internetowej, na której są wszystkie moje programy razem z opisami. To był dodatkowy mój atut, który pracodawca mógł docenić już podczas przeglądania CV.
W niedalekiej przyszłości będę także się chciał pochwalić swoimi projektami. Jakby na to nie patrzeć, blog ma swoją oglądalność i łatwiej promować swoje nowe projekty właśnie poprzez tą stronę niż zaczynać całkiem od nowa. Poza tym czytelnicy na pewno na tym zyskają
Możliwość nawiązania współpracy
Od samego początku jestem otwarty na współpracę z innymi ambitnymi ludźmi, właściwie na dowolnych akceptowalnych warunkach. Wierzę, że takie podejście pozwoli mi na schwytanie wielu okazji, o których istnieniu bym nawet nie wiedział gdybym polegał tylko na sobie. Kilka ciekawych propozycji już otrzymałem, więc uważam, że warto się otwierać na nowe możliwości.
Jak zawsze jestem otwarty na wszelkie komentarze i słowa krytyki z Waszej strony. Zapraszam więc do komentowania
- Roztrojenie blogowe
- Pierwszy wpis
- Zmniejszona aktywność bloga
- Licencja na kopiowanie
- Cytaty sukcesu, I








Kwiecień 15th, 2009 at 17:34
Blog jest bardzo fajny. Wpisy regularne, wartosciowe i czytelne. Teraz moze odrobina krtyki – za malo sie dzieje. A dokladniej mam na mysli praktyczne zastosowanie wiedzy i kolejne etapy Twojego start-up, rozumiem ze to przez brak czasu
pozdrawiam
Kwiecień 16th, 2009 at 0:37
Masz rację, brakuje na blogu praktycznych wpisów.
Brak czasu to jedna przyczyna. Druga sprawa jest taka, że jeszcze konkretnie się nie zastanowiłem jak mają takie wpisy wyglądać.
Oczywistą sprawą jest, że nie chciałbym od razu wyjawiać wszystkiego, łącznie z dokładnym opisem pomysłu. Z drugiej strony nie chcę też za bardzo się z tym ukrywać…
Postaram się poprawić – zastanowię się co pisać i jak znaleźć równowagę w tych wpisach
Pozdrawiam
Kwiecień 16th, 2009 at 22:16
Zawsze możesz pisać z nutką tajemniczości
Często spotykam rozumowanie, że nie same pomysły są warte ogromnych pieniędzy lecz osoby, które za nimi stoją i mają plan ich realizacji.. jednak z drugiej strony pewnie też wolałbym trzymać język za zębami. Jeśli jesteś otwarty na współpracę, to skrobnij mi maila, może będę potrafił pomóc w czymś czego potrzebujesz.
Pozdrawiam
Kwiecień 16th, 2009 at 23:24
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Sam pomysł to dopiero początek, najważniejsza jest jego realizacja – a za realizację odpowiadają właśnie osoby, które za projektem stoją. Ja mam plan realizacji, sam już coś też działam, ale także szukam odpowiednich ludzi, którzy mogliby mi pomóc w realizacji projektu.
Jeśli chodzi o współpracę, to zaraz napiszę Ci też maila
Pozdrawiam
Kwiecień 18th, 2009 at 22:12
Twojego bloga czytam regularnie i jestem z Tobą od początku.
Robisz dobrą robotę.
Pozdrawiam. Integralny.
Kwiecień 18th, 2009 at 23:14
@Integralny: Dzięki za komentarz. Takie komentarze dodają mi motywacji do działania
Pozdrawiam
Czerwiec 5th, 2009 at 8:06
[...] czas temu jeden z czytelników w jednym z komentarzy zgłosił uwagę, że na blogu za mało się dzieje. Zgadzam się z nim w 100%. W tej chwili [...]