Najpopularniejsze

Komentarze

Kategorie

Czytuję

Ciekawe blogi

Ciekawe strony

Polecane książki

Projekty:
Aktywnie.org.pl
Więcej informacji na temat tego projektu...
Centrum Języków Obcych Ling Square 7

« | Strona główna | »

Mój system inwestycyjny – pierwsze kroki

Autor: Bartek | sobota, 9 maj 2009 @ 8:07 (Finanse)
Tagi: , ,

Po kilku miesiącach w końcu udało mi się zebrać i przeznaczyć trochę czasu na rozpoczęcie prac nad moim systemem inwestycyjnym. Podstawową sprawą, jaką chciałem się zająć, było określenie moich wymagań i oczekiwań co do systemu inwestycyjnego.

Poniżej prezentuję moje notatki, które poczyniłem analizując 3 artykuły o projektowaniu systemu inwestycyjnego (linki do tych artykułów na dole w polu „Podobne wpisy”).

system
Foto: Stock.XCHNG

Projektowanie systemu inwestycyjnego

Mój system inwestycyjny powinien wykorzystywać do maksimum trendy giełdowe. Podczas trendów bocznych najlepiej żeby był poza rynkiem (żeby nie tracić pieniędzy) – chyba, że będę potrafił zaprojektować taki system, który nie będzie tracił pieniędzy przy boczniakach. Można też monitorować inne walory i gdy na jednym jest boczniak można wejść w inny walor i na nim zarabiać.

Dokładniejsza analiza

Ustalenie własnych możliwości

  1. Przeświadczenia na temat rynku.
    Rynek to jest coś, na co zupełnie nie mam wpływu, co żyje swoim życiem. Mogę jedynie się podłączyć do niego i korzystać z możliwości które oferuje – czyli silnych ruchów w jedną czy w drugą stronę w przypadku standardowego systemu kupna-sprzedaży, lub poziomu zmienności w przypadku opcji (ale to wykorzystam kiedyś kiedyś).
    Stawiam na dopasowany do własnych wymagań, przekonań i możliwości system, złożony z dogłębnie przeanalizowanych i zrozumiałych dla mnie wskaźników oraz zasad kupna, sprzedaży, ochrony kapitału i zarządzania wielkością pozycji. Dzięki takiemu systemowi, nie będę rozpraszał swojej uwagi komentarzami innych na temat rynku – o tym co było kiedyś lub co się może stać w przyszłości a na co i tak nie mam większego wpływu. Liczy się tylko tu i teraz.
  2. Posiadany kapitał.
    Mam bardzo mało kapitału, który mogę przeznaczyć na inwestycje. Wartość portfela wystarczy na kupno 1 kontraktu na akcje, nie pozwoli mi na dywersyfikację na innych walorach czy rynkach. Niski kapitał wymusza ograniczenie ryzyka – muszę grać bezpiecznie (mam świadomość, że w ten sposób zmniejszę oczekiwaną stopę zwrotu).
  3. Posiadany czas.
    Nie chcę przeznaczać zbyt wiele czasu na inwestowanie. Na pewno odpada inwestowanie / monitorowanie rynku w czasie sesji – w tych godzinach chcę się skupić na zwykłej pracy na etacie nie rozpraszając się obserwacją rynku. Poza sesją jestem skłonny przeznaczać 15-30 minut na pobranie notowań z ostatniej sesji, obliczenie sygnału systemu na następny dzień, oraz – w przypadku otrzymania sygnału kupna/sprzedaży – złożenie odpowiedniego zlecenia na otwarcie na następny dzień. Do tego może dojść jeszcze analiza aktualnych wyników i ewentualne wprowadzanie poprawek / ulepszeń do systemu.
  4. Skłonność do ryzyka.
    Moja skłonność do ryzyka w dużej mierze ograniczona jest rozmiarem portfela. Posiadając tyle pieniędzy, że wystarcza mi na kupno jednego kontraktu bez lewarowania, pozostanę na razie na takim poziomie. Nie zamierzam – przynajmniej w początkowej fazie – lewarować transakcji, bo w ten sposób mogę pozbawić się kapitału.
  5. Znajomość i zrozumienie matematyki.
    Miałem kiedyś przyjemność obcowania z rachunkiem prawdopodobieństwa i statystyką, więc ten temat nie jest mi całkiem obcy. Jestem nastawiony raczej pozytywnie do królowej nauk. Gdy pojawi się możliwość wykorzystania jej w praktyce w moim systemie inwestycyjnym, ochoczo zabiorę się do pracy. Będę pochłaniał potrzebną wiedzę i przekuwał ją w działanie.

Wyznaczenie celu

  1. Oczekiwana stopa zwrotu.
    Nie mam bardzo wybujałych wymagań co do mojego systemu. Myślę, że stopa zwrotu 10-15% w stosunku rocznym wystarczy. Moje zamierzenia zweryfikuje jednak praktyka – okaże się, czy 15% jest osiągalne przy moim poziomie akceptacji ryzyka.
    Bardziej stawiam na długoterminowy i pewny wzrost kapitału, niż na bujanie się na falach entuzjazmu i smutku razem ze zmianami zasobności mojego portfela inwestycyjnego.
  2. Akceptowany poziom ryzyka (obsunięcia kapitału).
    Jako, że planuję zaprojektować system wykorzystujący trendy na rynku, największe straty może on przynosić podczas trendów bocznych. Myślę, że spadek kapitału rzędu 20% będzie już dla mnie czerwoną lampką informującą, żeby wyjść na jakiś czas z rynku i na nowo przeanalizować system i jego założenia.
  3. Perspektywa inwestycyjna.
    Moja perspektywa inwestycyjna to nieskończoność. Mam zamiar zacząć inwestowanie za pomocą automatycznego systemu inwestycyjnego w najbliższym czasie i ucząc się jak to wszystko działa w praktyce ulepszać swój system / modyfikować go do zmieniających się wymagań i realiów rynku. Planuję więc zaprojektowanie systemu długoterminowego wykorzystującego trendy, z unikaniem – w miarę możliwości – trendów bocznych.
    Będę także dorzucał część moich oszczędności do portfela, tak aby z czasem możliwa była większa dywersyfikacja i gra na większą skalę. Także aby zmniejszać ryzyko bankructwa.
    Planuję jednak pobierać sobie „prowizję” od moich zysków – co miesiąc zabierać 10% moich zysków z danego miesiąca (jeśli oczywiście takie będą).

Oczekiwana skuteczność systemu

  1. Oczekiwana skuteczność systemu.
    Obliczenie oczekiwanej skuteczności będzie wymagało testów systemu – a zatem muszę mieć już przynajmniej częściowo zaprojektowany system.
    Tutaj jednak szacuję jaka jest moja oczekiwana skuteczność, czyli czego się spodziewam po moim systemie. Myślę że skuteczność rzędu 2 – 3 jest na początek wystarczająca. Nie do końca jednak czuję tą wartość i jej różnicę w porównaniu do stosunku zysku do ryzyka (opisanego poniżej), tak więc na razie na takim szacunku poprzestanę – może coś konkretniejszego wyjdzie w praktyce.
  2. Trafność.
    Sama trafność systemu nie jest dla mnie aż tak ważna. Wystarczy, że system będzie generował zyski w połowie wszystkich transakcji. Pozostałe elementy systemu – zasady ochrony kapitału (określanie początkowego ryzyka, na które narażamy swój portfel), zarządzania ryzykiem (określanie jak dużo pieniędzy (jaką część portfela) ryzykujemy w każdym momencie naszej transakcji), zarządzania wielkością pozycji (zwiększanie zaangażowania w pozycję w przypadku zyskownych transakcji) sprawią, że ta połowa transakcji będzie dawała o wiele większe przychody niż straty spowodowane przez pozostałe, niezyskowne transakcje.
  3. Stosunek zysku do ryzyka.
    Dopuszczalne ryzyko w pojedynczej transakcji określam na max 10% – tyle kwoty przeznaczonej na pojedynczy zakup/sprzedaż maksymalnie przeznaczam na straty w przypadku niepowodzenia. Lepiej jednak doprecyzować dopuszczalne ryzyko jako funkcję aktualnej zmienności notowań na rynku. W ten sposób za szybko nie wypadnę z rynku w przypadku dużej zmienności przy transakcji, która zaowocowałaby dużymi zyskami. Nie stracę też niepotrzebnie dużo, gdy jest mała zmienność, a rynek pójdzie w przeciwną stronę do przewidywanej. Zakładam, że będzie to dla mnie dwu- lub trzykrotna wartość ATR. Będę jednak musiał dokładnie określić wielokrotność wskaźnika ATR (Average True Range) doświadczalnie.
    Co do zysku – powinien być on oczywiście jak największy. Minimum 2R, maksymalna wartość nie jest określona – jest jednak ograniczana na bieżąco przesuwaną linią stopu (czyli nigdy nie powinienem stracić więcej niż 10% od ostatniego szczytu).
  4. Częstość transakcji.
    Chcę mieć system długoterminowy (może raczej średnioterminowy), więc spodziewam się po nim generowania sygnałów kupna/sprzedaży co kilka tygodni (w ekstremalnych przypadkach – przy dużej zmienności rynku – co tydzień). Może nie jest to jeszcze system długoterminowy z prawdziwego zdarzenia – taki w którym zawiera się transakcje co kilka miesięcy. Nie jestem jednak na to jeszcze przygotowany – moja cierpliwość i odporność psychiczna nie są jeszcze na tym poziomie :)

Zasady zarządzania pieniędzmi

  1. Wielkość kapitału.
    Mój poziom kapitału – jak już wcześniej pisałem – wystarczy na otwarcie jednego kontraktu na akcje bez nadmiernego lewarowania zakupu. Na początek powinno to wystarczyć do ostrożnego grania i nauki zasad działania kontraktów i systemu inwestycyjnego.
  2. Wielkość pozycji.
    Wybieram oczywiście strategię antymartyngałową. Będę chciał opracować taki system, który będzie zwiększał pozycję w miarę zyskiwania na aktualnej transakcji (np. po przekroczeniu 2R zwiększam zaangażowanie w pozycję kupując drugi kontrakt). Taka strategia wymaga jeszcze przemyślenia i przetestowania, bo może się okazać zanadto ryzykowna jak na moje zasoby finansowe.
  3. Liczba jednocześnie otwartych pozycji.
    To co właściwie napisałem punkt wyżej. Liczba jednocześnie otwartych pozycji najczęściej u mnie będzie wynosiła 1, ale nie wykluczam możliwości powiększania tej liczby w przypadku transakcji ze zwiększającym się stosunkiem zysku do ryzyka. Decyzję taką będę podejmował na podstawie informacji z odpowiednich wskaźników i zasad systemu określających ryzyko takiego posunięcia (szczegóły trzeba dopracować).

Konstruowanie systemu

  1. Kryteria wyboru rynku.
    Jeśli chodzi o wybór rynku, to najważniejsza jest dla mnie płynność oraz częstość występowania trendów na danym rynku. Raczej mam zamiar wybierać spośród różnych walorów z rynku kontraktów terminowych na akcje niż z spośród różnych rynków. Teoretycznie FPKO wydaje się być odpowiednim kontraktem na początek – poziom dziennych obrotów na tym walorze jest jednym z wyższych w tej kategorii. Drugi plus to występowanie całkiem wyraźnych trendów krótko- i średnioterminowych. Porównując z FTPS widać różnicę :)
    Jak jest naprawdę, okaże się w praktyce.
  2. Kryteria wejścia.
    Będę się oczywiście opierał na wskaźnikach technicznych. Jest to najbardziej neutralny i możliwy do zautomatyzowania sposób na podejmowanie decyzji o wejściu oraz wyjściu z rynku. Formacje techniczne, tak samo jak formacje świec japońskich, każdy może interpretować po swojemu. Wskaźniki techniczne to po prostu wzory matematyczne operujące na danych wejściowych – notowaniach z rynku. Tutaj nie ma pola do żadnej dodatkowej interpretacji.
  3. Kryteria wyjścia (ochrony kapitału).
    Planuję zastosowanie kilkupoziomowego stopu. Podstawowym zabezpieczeniem będzie stop wędrujący w stałej odległości od aktualnego kursu. Będzie to maksymalna strata, na jaką mogę sobie w pojedynczej transakcji pozwolić.
    Chciałbym zabezpieczyć się tak, aby maksymalna strata w pojedynczej transakcji wynosiła 10% kwoty przeznaczonej na tą transakcję, oraz 1% całości kapitału przeznaczonego na inwestycje. W przypadku posiadania tak małego kapitału jest to trudne, ale będę z czasem dążył do takiego ideału.
    Zastanawiam się także nad wykorzystaniem zmienności waloru – zależnie od tego jak walor jest zmienny, będziemy poszerzali bądź zmniejszali poziom stopu. W ten sposób uniknę większość rynkowego szumu – czyli bardziej chaotycznych krótkoterminowych ruchów kursów w ciągu dnia.
    Wyjście z rynku związane z realizacją zysku będzie następowało w przypadku realizacji jednego z powyżej opisanych stopów. No chyba, że wcześniej któryś ze wskaźników nie wygeneruje sygnału sprzedaży.

Kolejnym krokiem będzie wyszukanie i zaznajomienie się z odpowiednimi wskaźnikami technicznymi, które mi pomogą w grze z trendem. Mam już kilka wybranych, teraz będę je dogłębnie poznawał, żeby znaleźć odpowiednie dla mnie rozwiązanie.

Informacje na temat "giełda papierów wartościowych" znajdziesz tutaj
Podobne wpisy:
  1. Niezbędne elementy systemu inwestycyjnego
  2. Projektowanie systemu inwestycyjnego II
  3. Projektowanie systemu inwestycyjnego III
  4. Projektowanie systemu inwestycyjnego I
  5. Dobre rady dla inwestorów, I

Drukuj wpis Drukuj wpis

Oceń wpis!
BeznadziejaNudneMoże byćCiekaweChcę więcej!
Loading ... Loading ...
dodajdo

15 komentarzy »

15 komentarzy do “Mój system inwestycyjny – pierwsze kroki”

  1. Grzesiek mówi:
    Maj 9th, 2009 at 10:17

    Bardzo ciekawy wpis, mam nadzieję, że wszystko pójdzie po Twojej myśli i życzę powodzenia. Mnie ciągnie do forexu jednak aktualnie nie mam wystarczająco czasu, aby na poważnie się tym zająć. Dobry i skuteczny system to podstawa inwestowania :) Pozdrawiam

  2. Bartek mówi:
    Maj 10th, 2009 at 14:34

    Też mam nadzieję że wszystko pójdzie zgodnie z planem :) Chcę dobrze zrozumieć zasady działania mojego systemu zanim zacznę go używać.
    Forex wg mnie jeszcze bardziej skłania do podejmowania dużego ryzyka niż kontrakty – ale jeśli jest ryzyko to i są też duże zyski. Ja osobiście jeszcze za mało wiem, żeby się tam pchać.

    Pozdrawiam,
    Bartek

  3. Trader Zone @ KuźniaSukcesu.net » Krótka historia inwestowania mówi:
    Lipiec 5th, 2009 at 23:14

    [...] początku tego roku pracuję nad swoim własnym automatycznym systemem inwestycyjnym. Prace te nie są zbyt intensywne, bo na głowie mam jeszcze masę innych obowiązków. Jednak [...]

  4. Niezbędne elementy systemu inwestycyjnego | Kuźnia Sukcesu mówi:
    Lipiec 15th, 2009 at 9:24

    [...] poprzednim wpisie z serii przedstawiłem moje wymagania co do systemu inwestycyjnego, który chcę wykorzystać do [...]

  5. Dawid mówi:
    Październik 14th, 2009 at 21:54

    bardzo fajna stronka dopiero niedawno ja zauwazylem.Jesli interesujesz sie kontraktami i jeszcze nie slyszales o tych szkoleniach to wklejam link http://www.ferk.pl/szkolenia_szczegoly.php?id=&k=11

  6. Bartek mówi:
    Październik 15th, 2009 at 22:01

    Dawid, dzięki za linka. Ciekawe, czy na tych szkoleniach uczą czegoś więcej niż można znaleźć w internecie.

  7. Dawid mówi:
    Październik 16th, 2009 at 19:03

    Ja juz bylem na kilku takich szkoleniach i zdecydowanie moge polecic.Jesli chodzi o kontrakty to najlepiej zapisac sie na takie ktore prowadzi pan Grzegorz Zalewski.On naprawde to czuje i przede wszystkim jest praktykiem.Swoja droga jesli pogrzebiesz w archiwum na tej stronie http://www.infoengine.pl/ to znajdziesz transmisje przynajmniej z dwoch takich szkolen.Szkolenia sa bezplatne a co wazne ,mozna zawsze spotkac kogos ciekawego.

  8. Bartek mówi:
    Październik 17th, 2009 at 10:12

    Dzięki, na pewno skorzystam z nagrań tych szkoleń, bo pojawić się fizycznie na takim szkoleniu będzie mi raczej ciężko, zwłaszcza, że odbywają się one w tygodniu.

  9. Tadek mówi:
    Luty 3rd, 2010 at 11:06

    Ciekaw jestem jakie wrażenia z perspektywy kilku miesięcy… Ja właśnie zaczynam testować system na kontrakty w rzeczywistości.

  10. Bartek mówi:
    Luty 3rd, 2010 at 21:28

    Niestety byłem zmuszony, głównie z powodów finansowych oraz z braku czasu (który przeznaczam aktualnie na aktywne działania biznesowe), odłożyć ten temat na później. Tak więc nie ruszyłem tego zagadnienia niemalże w ogóle przez te kilka ostatnich miesięcy. Niemniej jednak cały czas siedzi mi to w głowie i mam zamiar się za to wziąść, jak tylko będzie trochę czasu i kapitału :)
    A Ty jakie masz wrażenia z wdrażania systemu do rzeczywistości? Chętnie przeczytam jakie masz spostrzeżenia od strony praktycznej.

  11. Tadek mówi:
    Luty 19th, 2010 at 21:02

    Na razie 3 stratne transakcje. Wyniki historyczne były bardziej obiecujące, ale wygląda, że trafiłem na odwrócenie trendu. Tak sobie w każdym razie tłumaczę ;-) i patrzę optymistycznie w przyszłość czekając na kolejne sygnały otwarcia pozycji.

  12. Bartek mówi:
    Luty 22nd, 2010 at 1:13

    Z systemami transakcyjnymi tak jest, że można je oceniać dopiero po wykonaniu co najmniej kilkudziesięciu transakcji.
    Na rynku zdarzają się różne sytuacje i nie jesteśmy w stanie ocenić czy zarobimy na danym systemie w dłuższym terminie już po kilku transakcjach.
    Tak więc ja na Twoim miejscu byłbym dobrej myśli i cierpliwie obserwował rozwój sytuacji i zachowanie systemu inwestycyjnego :)

    Pozdrawiam,
    Bartek

  13. gekko mówi:
    Luty 22nd, 2010 at 9:04

    Stytem inwestycyjny to jedyny sposób by nie stracic na giełdzie. Każdy inwestor powinien miec swój.
    http://www.kontrakty-terminowe.com

    Tutaj znajdziesz systemy transakcyjne!

  14. Izabela mówi:
    Marzec 8th, 2010 at 10:34

    Przez zupelny przypadek trafiłam na tą stronę. Bartku, kapitalnie opisujesz rynek walutowy, którym zaczęłam się interesować od zeszłego roku. Z jedną kwestią tylko bym polemizowała. Zakładasz 10% stratę, a co za tym idzie 10-15% roczne zyski. Uważam, że jest to zbyt dynamiczny rynek o bardzo dużej zmienności więc szkoda z tego nie skorzystać. Ja wybrałam strategię maksymalnego ryzyka 95% (Dźwignia do 25) i w zeszłym roku zarobiłam 70% z wypłatami zysków na moje konto. Wiem, że to totalny hard core, ale zrobiłam to ponieważ mój Dom Maklerski właśnie korzysta z takiego systemu tranzakcyjnego o jakim piszesz. Staraty są naprawdę WIRTUALNE jednak zyski jak najbardziej rzeczywiste. Życzę Ci zrealizowania Twojego marzenia bo system tranzakcyjny, który eliminuje emocje i chciwość to strzał w dziesiątkę.

  15. Bartek mówi:
    Marzec 9th, 2010 at 0:37

    Dzięki za dobre słowa :)
    W artykule opisuję ogólny system inwestycyjny, który można wykorzystać na różnych rynkach. Moim celem jednak jest na razie rynek kontraktów terminowych. Uważam go za nieco bardziej „bezpieczny” od rynku walutowego.
    Nie mam zamiaru szukać emocji czy szybkiego zysku na rynkach finansowych, bo to prędzej czy później prowadzi do bankructwa.
    Chcę, tak jak piszesz, opracować system transakcyjny, który zminimalizuje udział emocji i da mi stabilny i w miarę bezpieczny wzrost kapitału w dłuższym terminie.

    To co Ty robisz to rzeczywiście totalny hardcore. Gratuluje zarobku i jednocześnie, skoro już masz ten zysk zrealizowany, sugeruję nieco bardziej rozważne podejście do zagadnienia :)

    Pozdrawiam!

Komentarze