« Cytaty sukcesu, XLVI | Strona główna | Cytaty sukcesu, XLVII »
Pisanie biznesplanu
Autor: Bartek | sobota, 4 lip 2009 @ 12:41 (Biznes)
Tagi: aktywnie.org.pl, analiza SWOT, badania rynku, bariera wejścia, biznes plan, biznesplan, konkurencja, misja, model biznesowy, plan rozwoju, pomysł na biznes, wizja
Po rozpisaniu harmonogramu, kolejnym etapem realizacji projektu było opracowanie biznesplanu. Początkowo rozważałem poszukiwanie inwestora, którego mógłbym przekonać do wzięcia udziału w projekcie – w takim przypadku biznesplan byłby niezbędny. Doszedłem jednak do wniosku, że z moim małym doświadczeniem w zakresie poszukiwań inwestora i na tak początkowym etapie projektu nie ma sensu rzucać się z motyką na słońce.
Biznesplan jednak był konieczny, aby uporządkować moje pomysły dotyczące projektu i skonkretyzować plany jego rozwoju. Na każdym kolejnym etapie realizacji projektu taki biznesplan bardzo mi się przydaje, gdyż zaglądając do niego od czasu do czasu upewniam się, czy jestem na dobrej drodze do realizacji projektu, czy może przypadkiem gdzieś zboczyłem.
Mając ogólne pojęcie na temat tego, co chcę stworzyć, rozpocząłem pisanie biznesplanu od badania rynku.
Badania rynku
Ten etap należał chyba do najdłuższych i najżmudniejszych elementów pisania biznesplanu. Jak się jednak później okazało, wyniki otrzymane na tym etapie były bardzo pomocne przy precyzowaniu szeregu innych elementów biznesplanu.
Badanie rynku rozpocząłem od podzielenia ogólnej idei projektu na kilka kategorii tematycznych. Kolejnym krokiem było określenie na podstawie ogólnie dostępnych w internecie informacji, jakie są preferencje ludzi i tendencje do zmian w każdej z tych kategorii. W tym celu skorzystałem z Google (Google Trends też się okazał przydatny). Zadając odpowiednie zapytania, ustalone doświadczalnie tak, aby dały jak najlepsze rezultaty, poszukiwałem danych liczbowych (roczników statystycznych, badań OBOP, Gemius, itp), które pomogłyby mi określić trendy panujące na rynku na przestrzeni ostatnich kilku lat.
Na podstawie zebranych danych udało mi się sporządzić kilka wykresów, które jasno pokazywały zmiany zachodzące na rynku. Takie dane już tylko dla jednego rynku były pouczające, ale naprawdę ciekawe rezultaty udało się otrzymać po połączeniu statystyk z kilku kategorii. Takie zestawienie pozwoliło mi na wyciągnięcie interesujących wniosków dotyczących trendów i zależności pomiędzy tymi kategoriami, a także podsunęło mi kilka pomysłów na temat tego, jak można to wykorzystać.
Badania rynku pozwoliły mi rozjaśnić ideę mojego projektu. Muszę przyznać, że w dużej mierze zmieniły kierunek jego rozwoju – dzięki tym badaniom dostrzegłem, że mój początkowy pomysł może okazać się zbyt niepraktycznym w konfrontacji z użytkownikami i może nie dawać im wszystkiego tego, czego by oczekiwali od tego rodzaju portalu. Więcej o podjętych na tej podstawie decyzjach napisałem dalej w tym artykule.
Poszukiwanie potencjalnej konkurencji
Zawsze znajdzie się jakaś konkurencja. Nawet jeśli uważasz, że jej nie ma, bo Twój produkt jest innowacyjny, to albo rzeczywiście nie ma jeszcze nikogo, kto miałby podobny produkt, albo najwidoczniej źle szukałeś.
W tym pierwszym przypadku to tylko kwestia czasu, zanim konkurencja się pojawi. Prędkość pojawienia się konkurencji jest zależna od stopnia trudności wejścia z danym produktem na rynek (bariera wejścia). Im bardziej skomplikowany produkt czy usługę masz, tym trudniej konkurencji jest skopiować Twój pomysł. Przez pojęcie „skomplikowany” rozumiem poziom trudności stworzenia produktu, kontakty biznesowe potrzebne do zyskownej jego sprzedaży, znajomość branży, itp. Warto więc myśleć o swoim biznesie już od samego początku pod tym właśnie kątem.
Pierwszym elementem biznesplanu, w którym wykorzystałem wyniki moich badań rynku okazał się właśnie etap poszukiwania konkurencji. Z pomocą przyszedł znowu Google. Mając po badaniach rynku jaśniejszą wizję tego, czego mógłby mój projekt dotyczyć, określiłem kilka słów kluczowych które najlepiej odnoszą się do profilu projektu.
Na tej podstawie przeszukałem Internet pod kątem aplikacji oraz serwisów, które mają interesujący mnie profil działalności. W celu konfrontacji mojego pomysłu z produktami konkurencyjnymi oraz samych produktów konkurencyjnych między sobą, utworzyłem tabelkę zawierającą kolumny: wady, zalety, użyteczność produktu oraz dodatkowe uwagi (pierwsze wrażenie, znajomość produktu na rynku, itp.).
Na podstawie tej tabelki udało mi się także stworzyć krótkie podsumowanie na temat zagrożeń, jakie mnie czekają ze strony konkurencji. To mi się przydało na dalszym etapie – przy tworzeniu analizy SWOT.
Określenie wizji i misji
Może to brzmi trochę górnolotnie, ale określenie krótkiego zdania, które opisuje kierunek rozwoju projektu i cel do którego dążę, pozwala w szybki sposób zorientować się, czy poruszam się w dobrym kierunku. I tutaj także już podczas przeprowadzania badań rynku pojawiło się sporo ciekawych tekstów i cytatów, które podsunęły mi pomysł na to krótkie zdanie.
Wizja i misja serwisu zapisana dużymi literami na kartce i powieszona na tablicy korkowej przy moim biurku przypomina mi i utrwala ten kierunek. Dzięki temu jestem bardziej nastawiony na cel i nawet podświadomie już dążę do jego realizacji.
Takie określenie idei projektu pozwoli także jego przyszłym użytkownikom w szybki sposób zorientować się czego można od serwisu oczekiwać.
Grupa docelowa
Określenie grupy docelowej bardzo pomaga przy promocji portalu, dotarciu z informacją o nim do ludzi, którzy byliby najbardziej tą informacją zainteresowani. Skierowanie reklamy do ludzi zainteresowanych pozwala oszczędzić sporo wysiłków oraz pieniędzy.
Tutaj znowu wyniki badań rynku pozwoliły określić jaka grupa ludzi byłaby najbardziej zainteresowana korzystaniem z serwisu.
Model biznesowy
Jak już kiedyś pisałem, model biznesowy określa na czym chcemy zarabiać. Odpowiedź na to pytanie jest kluczowym elementem naszego biznesu – w końcu każdy chce zarobić na własnym biznesie. Ja również chciałbym na pewnym etapie rozwoju zacząć na nim zarabiać.
Pierwszym krokiem do określenia potencjalnych źródeł zarobku było przejrzenie planowanych funkcjonalności serwisu pod kątem możliwości zarobku na nich. Poza najprostszym źródłem zarobku – na reklamach – pojawiło się jeszcze kilka innych pomysłów.
Następnie przejrzałem kilka stron, na których jest ładnie opisana kwestia modeli biznesowych – m.in. artykuł „Przegląd modeli biznesowych” (część 1 oraz część 2) oraz wpis na AntyWeb. Przeczytanie o dostępnych modelach biznesowych i próba ich wykorzystania we własnym projekcie naturalnie nie zwalnia mnie z przemyślenia tego tematu i próby dopasowania modelu do mojej konkretnej sytuacji. Można też próbować wymyślać coś nowego – model biznesowy, który nie jest popularny w Polsce i próbować go wdrożyć. Związane jest z tym większe ryzyko niewypału, tak więc ja na razie skupię się na gotowych rozwiązaniach.
Analiza SWOT
Analiza mocnych i słabych stron projektu oraz analiza zagrożeń i szans dla całego tego przedsięwzięcia. W Internecie jest wiele źródeł dotyczących metod podejścia do tematu. Ogólnie mówiąc, mocne i słabe strony odnoszą się do czynników wewnętrznych (np. pomysłu, wykonania, planów rozwoju projektu), natomiast zagrożenia i szanse określają czynniki zewnętrzne. Część dotyczącą zagrożeń w znacznym stopniu pomogła mi uzupełnić wykonana wcześniej analiza konkurencji. Szanse określają m.in. warunki rynkowe i tendencje do zmian na rynku, które można wykorzystać realizując projekt.
Perspektywy rozwoju
To chyba była najciekawsza część pisania biznesplanu. W tej części chciałem przedstawić moje plany dotyczące rozwoju funkcjonalności oraz realizacji kolejnych założeń kluczowych projektu.
Określenie planów rozwoju rozpocząłem od burzy mózgów. Chodziło tu o wypisanie dosłownie wszystkich pomysłów na rozwój projektu, nowych funkcjonalności i innych założeń, niezależnie od stopnia trudności czy priorytetu danego pomysłu. Pozwoliło to na w miarę wierne odtworzenie na papierze całości pomysłu, który ukształtował się w głowie.
Kolejnym krokiem było obiektywne spojrzenie na całą listę i posortowanie jej pod względem priorytetu. Podzieliłem ją na kolejne etapy – każdy etap przedstawia konkretny stopień rozwoju projektu, a jego funkcjonalność na danym etapie tworzy logiczną całość. Innymi słowy, każdy kolejny etap to kolejna wersja serwisu, posiadająca konkretną spójną funkcjonalność.
Starałem się zacząć od najprostszych funkcji, a zarazem w miarę możliwości również najbardziej istotnych na początku działania serwisu. Następnie z każdym etapem dodawałem kolejne funkcje, które ostatecznie będą się składać na docelową funkcjonalność serwisu.
W ten sposób udało mi się podzielić całą listę na 7 etapów. Każdy etap charakteryzuje się tym, że wnosi istotne ulepszenia w stosunku do poprzedniego etapu, a także dostarcza nowych użytecznych funkcjonalności.
Plan finansowy
W tej chwili jeszcze nie mam konkretnego planu finansowego, który określiłby przewidywane comiesięczne przychody z biznesu oraz wydatki związane z utrzymywaniem interesu. Jak narazie ogromną większość wartości wnoszonej do projektu stanowi mój czas i moje umiejętności (które, nawiasem mówiąc, dzięki temu z tygodnia na tydzień się zwiększają). Na pewno przyjdzie taki czas, gdy będę zmuszony określić dokładniej sprawy finansowe, jednak na razie myślę, że nie ma sensu tracić na to czas.
A czy Ty masz już jakieś doświadczenia z pisaniem biznesplanu? Być może udało Ci się zdobyć bezzwrotną dotację z urzędu pracy na rozkręcenie biznesu? Albo zainteresowałeś swoim biznesplanem jakiegoś branżowego inwestora?
Zapraszam do podzielenia się doświadczeniami w komentarzach!
- Budowanie biznesu, początki
- Biznes – pierwsze kroki
- Program CreativITy – 3 miesiące później
- Budowanie biznesu, pomysł
- Aktywnie.org.pl – pierwsze zderzenie z rynkiem





