<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Dobre rady dla inwestorów, II</title>
	<atom:link href="http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/</link>
	<description>Mój pierwszy milion - tworzenie biznesu, inwestowanie, giełda, pieniądze, rozwój, psychologia w biznesie i w inwestowaniu.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 19 Mar 2010 00:40:19 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1231</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 22:25:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1231</guid>
		<description>No właśnie. Zamiary można mieć, a później rzeczywistość wszystko weryfikuje. Taki debiut uczy pokory względem rynku i zmusza do poszerzania swojej wiedzy w zakresie tradingu.

Co do fragmentu z książki - mimo, że niektórzy wieszają psy na Kiyosakim, to trzeba przyznać, że bardzo trafnie ilustruje różnego rodzaju zagadnienia. Robi to w sposób trafiający bezpośrednio do czytelnika.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No właśnie. Zamiary można mieć, a później rzeczywistość wszystko weryfikuje. Taki debiut uczy pokory względem rynku i zmusza do poszerzania swojej wiedzy w zakresie tradingu.</p>
<p>Co do fragmentu z książki &#8211; mimo, że niektórzy wieszają psy na Kiyosakim, to trzeba przyznać, że bardzo trafnie ilustruje różnego rodzaju zagadnienia. Robi to w sposób trafiający bezpośrednio do czytelnika.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: topola</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1230</link>
		<dc:creator>topola</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 11:43:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1230</guid>
		<description>Zamiar to miałem i ja :) Ale swój debiut przypłaciłem 20-25% osunięciem kapitału i teraz muszę to mozolnie odrabiać. 

Natomiast myślę, że to jest bardzo dobra terapia szokowa. Gdyby pierwsze zyski przyszły za łatwo to nie byłoby impulsu do nauki. Ładnie opisał to Kiyosaki w swojej książce o dwóch ojcach: 

8. AKTYWA &quot;KUPUJĄ&quot; LUKSUSY. Potęga bycia skupionym. Dziecko znajomego nabyło brzydkiego nawyku &quot;wypalania dziury&quot; w swojej kieszeni. Mając tylko 16 lat zwyczajnie domagał się swojego samochodu. Wymówką było to, że rodzice wszystkich jego kolegów podarowali im samochody. Chciał on użyć swoich oszczędności jako zadatku. To był ten moment, gdy jego ojciec odwiedził mnie.

– Czy myślisz, że powinienem pozwolić mu na to? Czy raczej powinienem zrobić to, co zrobili inni rodzice i kupić mu samochód? – spytał.

– To może zdjąć z ciebie presję na krótki czas, ale czego go nauczysz w sensie długoterminowym? Czy możesz użyć tego pożądania posiadania samochodu i zainspirować swojego syna do nauczenia się czegoś?

Nagle ściemniło się i znajomy pospieszył do domu.
Dwa miesiące później znów go spotkałem.

– Czy twój syn dostał swój nowy samochód? – spytałem.

– Nie, jeszcze go nie ma. Ale dałem mu 3000 dolarów. Kazałem mu użyć tych pieniędzy, zamiast tych oszczędzonych na college.

– Hm, postąpiłeś bardzo hojnie.

– Niezupełnie. Pieniądze miały swój haczyk. Poszedłem za twoją radą, aby użyć jego pragnienia kupna samochodu w taki sposób, aby się czegoś nauczył.

– Jaki więc był ten haczyk?

– Najpierw zagraliśmy w twoją grę CASHFLOW. Graliśmy i długo dyskutowaliśmy o mądrym używaniu pieniędzy. Następnie wręczyłem mu subskrypcję Wall Street Journal i kilka książek o giełdzie papierów wartościowych.

–I co dalej? – spytałem.

– Powiedziałem mu, że te trzy tysiące jest jego, ale nie może ich użyć bezpośrednio na kupno samochodu. Może użyć na kupowanie i sprzedawanie akcji i znalezienie swojego maklera, a gdy zrobi 6000 dolarów używając tych 3000, pieniądze będą jego. Za 3000 będzie mógł kupić samochód, a reszta będzie wpłacona na fundację mającą pokryć jego college.

– Jakie więc są rezultaty?

– Cóż, poszczęściło mu się na początku inwestowania, ale stracił wszystko, co zarobił, w kilka dni później. Wtedy naprawdę zainteresował się. Gdy chodzi o bieżącą sytuację, mogę powiedzieć, że stracił 2000
dolarów, ale zyskał na zainteresowaniu. Przeczytał wszystkie książki, które mu kupiłem i teraz chodzi do biblioteki, aby przeczytać więcej. Z zawzięciem czyta Wall Street Journal, śledzi wskaźniki i ogląda CNBC zamiast MTV. Zostało mu tylko 1000 dolarów, ale jego zainteresowanie i nauka skoczyły pod niebiosa. Wie, że jeśli straci te pieniądze, będzie chodził pieszo przez następne dwa lata. Wygląda jednak na to, że go to nie martwi i jakby stracił zainteresowanie kupnem samochodu, gdyż znalazł grę, która dostarcza o wiele więcej zabawy.

– Co się stanie, jeśli straci wszystkie pieniądze? – spytałem.

– Hm, przyszłość okaże. Wolałbym, aby teraz stracił wszystko, aniżeli miałby czekać do czasu, gdy osiągnie nasz wiek i wtedy ryzykował stratę wszystkiego. Poza tym, jest to najlepiej wydane 3000 dolarów z pieniędzy, które kiedykolwiek przeznaczyłem na jego edukację. To, czego się teraz nauczy, zaowocuje mu przez resztę życia, a wygląda na to, że rozwinął w sobie respekt do potęgi pieniądza. Myślę, że przestał &quot;wypalać dziury&quot; w swojej kieszeni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zamiar to miałem i ja <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ale swój debiut przypłaciłem 20-25% osunięciem kapitału i teraz muszę to mozolnie odrabiać. </p>
<p>Natomiast myślę, że to jest bardzo dobra terapia szokowa. Gdyby pierwsze zyski przyszły za łatwo to nie byłoby impulsu do nauki. Ładnie opisał to Kiyosaki w swojej książce o dwóch ojcach: </p>
<p>8. AKTYWA &#8220;KUPUJĄ&#8221; LUKSUSY. Potęga bycia skupionym. Dziecko znajomego nabyło brzydkiego nawyku &#8220;wypalania dziury&#8221; w swojej kieszeni. Mając tylko 16 lat zwyczajnie domagał się swojego samochodu. Wymówką było to, że rodzice wszystkich jego kolegów podarowali im samochody. Chciał on użyć swoich oszczędności jako zadatku. To był ten moment, gdy jego ojciec odwiedził mnie.</p>
<p>– Czy myślisz, że powinienem pozwolić mu na to? Czy raczej powinienem zrobić to, co zrobili inni rodzice i kupić mu samochód? – spytał.</p>
<p>– To może zdjąć z ciebie presję na krótki czas, ale czego go nauczysz w sensie długoterminowym? Czy możesz użyć tego pożądania posiadania samochodu i zainspirować swojego syna do nauczenia się czegoś?</p>
<p>Nagle ściemniło się i znajomy pospieszył do domu.<br />
Dwa miesiące później znów go spotkałem.</p>
<p>– Czy twój syn dostał swój nowy samochód? – spytałem.</p>
<p>– Nie, jeszcze go nie ma. Ale dałem mu 3000 dolarów. Kazałem mu użyć tych pieniędzy, zamiast tych oszczędzonych na college.</p>
<p>– Hm, postąpiłeś bardzo hojnie.</p>
<p>– Niezupełnie. Pieniądze miały swój haczyk. Poszedłem za twoją radą, aby użyć jego pragnienia kupna samochodu w taki sposób, aby się czegoś nauczył.</p>
<p>– Jaki więc był ten haczyk?</p>
<p>– Najpierw zagraliśmy w twoją grę CASHFLOW. Graliśmy i długo dyskutowaliśmy o mądrym używaniu pieniędzy. Następnie wręczyłem mu subskrypcję Wall Street Journal i kilka książek o giełdzie papierów wartościowych.</p>
<p>–I co dalej? – spytałem.</p>
<p>– Powiedziałem mu, że te trzy tysiące jest jego, ale nie może ich użyć bezpośrednio na kupno samochodu. Może użyć na kupowanie i sprzedawanie akcji i znalezienie swojego maklera, a gdy zrobi 6000 dolarów używając tych 3000, pieniądze będą jego. Za 3000 będzie mógł kupić samochód, a reszta będzie wpłacona na fundację mającą pokryć jego college.</p>
<p>– Jakie więc są rezultaty?</p>
<p>– Cóż, poszczęściło mu się na początku inwestowania, ale stracił wszystko, co zarobił, w kilka dni później. Wtedy naprawdę zainteresował się. Gdy chodzi o bieżącą sytuację, mogę powiedzieć, że stracił 2000<br />
dolarów, ale zyskał na zainteresowaniu. Przeczytał wszystkie książki, które mu kupiłem i teraz chodzi do biblioteki, aby przeczytać więcej. Z zawzięciem czyta Wall Street Journal, śledzi wskaźniki i ogląda CNBC zamiast MTV. Zostało mu tylko 1000 dolarów, ale jego zainteresowanie i nauka skoczyły pod niebiosa. Wie, że jeśli straci te pieniądze, będzie chodził pieszo przez następne dwa lata. Wygląda jednak na to, że go to nie martwi i jakby stracił zainteresowanie kupnem samochodu, gdyż znalazł grę, która dostarcza o wiele więcej zabawy.</p>
<p>– Co się stanie, jeśli straci wszystkie pieniądze? – spytałem.</p>
<p>– Hm, przyszłość okaże. Wolałbym, aby teraz stracił wszystko, aniżeli miałby czekać do czasu, gdy osiągnie nasz wiek i wtedy ryzykował stratę wszystkiego. Poza tym, jest to najlepiej wydane 3000 dolarów z pieniędzy, które kiedykolwiek przeznaczyłem na jego edukację. To, czego się teraz nauczy, zaowocuje mu przez resztę życia, a wygląda na to, że rozwinął w sobie respekt do potęgi pieniądza. Myślę, że przestał &#8220;wypalać dziury&#8221; w swojej kieszeni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1229</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 09:25:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1229</guid>
		<description>Faktycznie, nawiasy mi się pomieszały :)
Ja to zrozumiałem jako 1 cykl o 5-krotnie mniejszej liczbie prób. Ale jeśli byśmy nie zrobili 5 cykli jak w Twoim przykładzie, a 1 cykl, to wynik byłby nieco inny.

Znacznie łatwiej to wszystko zrozumieć jak już się jest na rynku i gra się swoimi pieniędzmi. Wtedy albo szybko zrozumiesz zasady gry, albo stracisz pieniądze. Ja mam zamiar dążyć do tego pierwszego :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Faktycznie, nawiasy mi się pomieszały <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Ja to zrozumiałem jako 1 cykl o 5-krotnie mniejszej liczbie prób. Ale jeśli byśmy nie zrobili 5 cykli jak w Twoim przykładzie, a 1 cykl, to wynik byłby nieco inny.</p>
<p>Znacznie łatwiej to wszystko zrozumieć jak już się jest na rynku i gra się swoimi pieniędzmi. Wtedy albo szybko zrozumiesz zasady gry, albo stracisz pieniądze. Ja mam zamiar dążyć do tego pierwszego <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: topola</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1228</link>
		<dc:creator>topola</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 08:57:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1228</guid>
		<description>Ta &quot;19&quot; już jest podniesiona do 5 potęgi, gdyż znajduje się w nawiasie. Nawias podnosi do 5 potęgi zarówno potęgę 1 jak i 19.

Co do tekstu, to nie widzimy najważniejszego - wzoru. Zatem możemy sobie tylko poglądowo poszukać w tabelce naszego prawdopodobieństwa. Ale nic nie przychodzi łatwo :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ta &#8220;19&#8243; już jest podniesiona do 5 potęgi, gdyż znajduje się w nawiasie. Nawias podnosi do 5 potęgi zarówno potęgę 1 jak i 19.</p>
<p>Co do tekstu, to nie widzimy najważniejszego &#8211; wzoru. Zatem możemy sobie tylko poglądowo poszukać w tabelce naszego prawdopodobieństwa. Ale nic nie przychodzi łatwo <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1226</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 17 Oct 2009 08:05:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1226</guid>
		<description>Odnośnie tych obliczeń - w takim razie nie pasuje mi tam ta 19 w potędze. Skoro potęgę 1 mnożysz przez 5 (bo 5 cykli) to 19 też powinieneś pomnożyć przez 5 - wtedy wyjdzie to samo, co w poprzednim przykładzie.
Ale tak jak pisałeś, to są tylko poglądowe obliczenia i nie jest to aż takie ważne.

Dzięki za wrzucenie tekstu źródłowego z książki. Przeczytałem uważnie ten fragment i wszystko wydaje mi się sensowne. Te pojęcia są mi znane, jednak nie do końca je jeszcze rozumiem. Muszę najpierw dokładnie zrozumieć ich znaczenie i działanie w praktyce, dopiero wtedy będę mógł się wypowiadać na te tematy.
Pewnie skrobnę wtedy jakiś wpis na blogu :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Odnośnie tych obliczeń &#8211; w takim razie nie pasuje mi tam ta 19 w potędze. Skoro potęgę 1 mnożysz przez 5 (bo 5 cykli) to 19 też powinieneś pomnożyć przez 5 &#8211; wtedy wyjdzie to samo, co w poprzednim przykładzie.<br />
Ale tak jak pisałeś, to są tylko poglądowe obliczenia i nie jest to aż takie ważne.</p>
<p>Dzięki za wrzucenie tekstu źródłowego z książki. Przeczytałem uważnie ten fragment i wszystko wydaje mi się sensowne. Te pojęcia są mi znane, jednak nie do końca je jeszcze rozumiem. Muszę najpierw dokładnie zrozumieć ich znaczenie i działanie w praktyce, dopiero wtedy będę mógł się wypowiadać na te tematy.<br />
Pewnie skrobnę wtedy jakiś wpis na blogu <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: topola</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1223</link>
		<dc:creator>topola</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 20:53:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1223</guid>
		<description>Stosunek przeciętnego zysku do przeciętnej straty

Powinien on być zdecydowanie wyższy od jedności. Oczywiście milo jest, jeśli wynosi 3:1 lub 4:1, ale przyzwoite rezultaty można
osiągać już przy stosunku zbliżonym do 2:1.


Łączna stopa zwrotu a maksymalne obsunięcie kapitału

Obliczając zależność między tymi wartościami, należy porównywać je w obrębie jednego rynku lub w odniesieniu do całego portfela.
Na przykład stopę zwrotu uzyskaną na kontraktach S&amp;P można zestawiać tylko z obsunięciem kapitału zanotowanym na tym samym rynku. Stosunek stopy zwrotu do maksymalnego spadku wartości kapitału odzwierciedla stosunek zysku i ryzyka. Z tych dwóch wielkości ważniejsze jest obsunięcie kapitału. Można ująć jedną i drugą jako procent sumy depozytu, ale depozyt jest wielkością
zmienną i zależy od miesiąca kontraktu. Ponieważ może się on zmieniać skokowo, uzyskana miara nie byłaby precyzyjna.
Zmienność i prawdopodobieństwo bankructwa
Obliczając te dwie kluczowe wartości dowiadujemy się, na ile godny zaufania będzie nasz system w rzeczywistej spekulacji. Zmien-
ność to odchylenie standardowe wyników. Im jest ono wyższe, tym bardziej zmienne będą rezultaty. Przy wszystkich pozostałych pa-
rametrach identycznych należy wybierać system o niższym odchyleniu standardowym - oznacza ono bowiem bardziej gładką krzywą
kapitału.


Prawdopodobieństwo bankructwa (PB) to procentowe prawdopodobieństwo tego, że przed osiągnięciem określonego poziomu
wartość rachunku obniży się do określonego poziomu minimalnego. W obliczeniach uwzględnia się sześć wielkości: procent udanych
transakcji, wyrażone w dolarach wartość przeciętnego zysku oraz wartość przeciętnej straty, kapitał początkowy, wartość rachunku
uznawana za poziom bankructwa rachunku i wartość rachunku uznawana za sukces.
Koncepcja tego miernika zakłada, że w każdym systemie transakcyjnym możliwe są pewne mało prawdopodobne wydarzenia odbiegające od normy. Rzucając nieskończenie wiele razy monetą otrzymamy równą proporcję orłów i reszek, ale mniej więcej raz na
1024 rzuty orzeł lub reszka pokażą się dziesięć razy z rzędu. Dlatego każdy system transakcyjny nosi w sobie, niezależnie od
warunków rynkowych, niebezpieczeństwo samodestrukcji. PB to prawdopodobieństwo takiej katastrofy. Miarą kontroli nad
systemem jest to, w jakim stopniu panujemy nad procentowym udziałem udanych transakcji i stosunkiem zysku do straty. Nie mamy
wpływu na to, co dzieje się na rynku, ale możemy przynajmniej zagwarantować, by nasz system nie miał skłonności do
samozniszczenia. Istnieje wiele sposobów obliczania prawdopodobieństwa bankructwa. My posłużymy się najprostszą metoda
przedstawioną w The Theory of Black-jack P. Griffina. Powyższa tabela zawiera wartości PB dla odpowiednich liczb wyrażających
procent udanych transakcji oraz stosunek przeciętnego zysku do przeciętnej straty. By uprościć obliczenia, przyjęliśmy, że kapitał
początkowy to 25 000 dolarów, poziom sukcesu to 50 000 dolarów, a poziom bankructwa to 12 500 dolarów (diagram 3.2).

http://img203.imageshack.us/img203/9725/clipboard01k.jpg - diagram

Jak widać z tabeli, PB zmienia się zdecydowanie w zależności od procentu udanych transakcji i stosunku zysku do straty. Drobne
usprawnienie systemu wpływające pozytywnie na te wartości może więc wywrzeć ogromny wpływ na nasze zaufanie do systemu.
PB mówi nam bardzo wiele o systemie. Przeciętny doradca inwestycyjny pracujący na rynkach towarowych osiąga dziś prawdopodobnie od 35 do 45 procent udanych transakcji, przy czym wyniki większości znajdują się poniżej 40. Jak widzieliśmy, 35-procentowy udział udanych transakcji wymaga wysokiego stosunku zysku do straty. Jest to łatwe, jeśli mamy do czynienia z wyraźnym trendem, ale gdy rynek traci orientację, stosunek zysku do straty gwałtownie spada i prawdopodobieństwo bankructwa rośnie zastraszająco. Żeby przetrwać, trzeba bacznie obserwować te dwie wielkości i czasem zmieniać system,  dostosowując go do sytuacji, w której rynek porusza się horyzontalnie.

Charles LeBeau - Komputerowa analiza rynków terminowych</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Stosunek przeciętnego zysku do przeciętnej straty</p>
<p>Powinien on być zdecydowanie wyższy od jedności. Oczywiście milo jest, jeśli wynosi 3:1 lub 4:1, ale przyzwoite rezultaty można<br />
osiągać już przy stosunku zbliżonym do 2:1.</p>
<p>Łączna stopa zwrotu a maksymalne obsunięcie kapitału</p>
<p>Obliczając zależność między tymi wartościami, należy porównywać je w obrębie jednego rynku lub w odniesieniu do całego portfela.<br />
Na przykład stopę zwrotu uzyskaną na kontraktach S&amp;P można zestawiać tylko z obsunięciem kapitału zanotowanym na tym samym rynku. Stosunek stopy zwrotu do maksymalnego spadku wartości kapitału odzwierciedla stosunek zysku i ryzyka. Z tych dwóch wielkości ważniejsze jest obsunięcie kapitału. Można ująć jedną i drugą jako procent sumy depozytu, ale depozyt jest wielkością<br />
zmienną i zależy od miesiąca kontraktu. Ponieważ może się on zmieniać skokowo, uzyskana miara nie byłaby precyzyjna.<br />
Zmienność i prawdopodobieństwo bankructwa<br />
Obliczając te dwie kluczowe wartości dowiadujemy się, na ile godny zaufania będzie nasz system w rzeczywistej spekulacji. Zmien-<br />
ność to odchylenie standardowe wyników. Im jest ono wyższe, tym bardziej zmienne będą rezultaty. Przy wszystkich pozostałych pa-<br />
rametrach identycznych należy wybierać system o niższym odchyleniu standardowym &#8211; oznacza ono bowiem bardziej gładką krzywą<br />
kapitału.</p>
<p>Prawdopodobieństwo bankructwa (PB) to procentowe prawdopodobieństwo tego, że przed osiągnięciem określonego poziomu<br />
wartość rachunku obniży się do określonego poziomu minimalnego. W obliczeniach uwzględnia się sześć wielkości: procent udanych<br />
transakcji, wyrażone w dolarach wartość przeciętnego zysku oraz wartość przeciętnej straty, kapitał początkowy, wartość rachunku<br />
uznawana za poziom bankructwa rachunku i wartość rachunku uznawana za sukces.<br />
Koncepcja tego miernika zakłada, że w każdym systemie transakcyjnym możliwe są pewne mało prawdopodobne wydarzenia odbiegające od normy. Rzucając nieskończenie wiele razy monetą otrzymamy równą proporcję orłów i reszek, ale mniej więcej raz na<br />
1024 rzuty orzeł lub reszka pokażą się dziesięć razy z rzędu. Dlatego każdy system transakcyjny nosi w sobie, niezależnie od<br />
warunków rynkowych, niebezpieczeństwo samodestrukcji. PB to prawdopodobieństwo takiej katastrofy. Miarą kontroli nad<br />
systemem jest to, w jakim stopniu panujemy nad procentowym udziałem udanych transakcji i stosunkiem zysku do straty. Nie mamy<br />
wpływu na to, co dzieje się na rynku, ale możemy przynajmniej zagwarantować, by nasz system nie miał skłonności do<br />
samozniszczenia. Istnieje wiele sposobów obliczania prawdopodobieństwa bankructwa. My posłużymy się najprostszą metoda<br />
przedstawioną w The Theory of Black-jack P. Griffina. Powyższa tabela zawiera wartości PB dla odpowiednich liczb wyrażających<br />
procent udanych transakcji oraz stosunek przeciętnego zysku do przeciętnej straty. By uprościć obliczenia, przyjęliśmy, że kapitał<br />
początkowy to 25 000 dolarów, poziom sukcesu to 50 000 dolarów, a poziom bankructwa to 12 500 dolarów (diagram 3.2).</p>
<p><a href="http://img203.imageshack.us/img203/9725/clipboard01k.jpg" rel="nofollow">http://img203.imageshack.us/img203/9725/clipboard01k.jpg</a> &#8211; diagram</p>
<p>Jak widać z tabeli, PB zmienia się zdecydowanie w zależności od procentu udanych transakcji i stosunku zysku do straty. Drobne<br />
usprawnienie systemu wpływające pozytywnie na te wartości może więc wywrzeć ogromny wpływ na nasze zaufanie do systemu.<br />
PB mówi nam bardzo wiele o systemie. Przeciętny doradca inwestycyjny pracujący na rynkach towarowych osiąga dziś prawdopodobnie od 35 do 45 procent udanych transakcji, przy czym wyniki większości znajdują się poniżej 40. Jak widzieliśmy, 35-procentowy udział udanych transakcji wymaga wysokiego stosunku zysku do straty. Jest to łatwe, jeśli mamy do czynienia z wyraźnym trendem, ale gdy rynek traci orientację, stosunek zysku do straty gwałtownie spada i prawdopodobieństwo bankructwa rośnie zastraszająco. Żeby przetrwać, trzeba bacznie obserwować te dwie wielkości i czasem zmieniać system,  dostosowując go do sytuacji, w której rynek porusza się horyzontalnie.</p>
<p>Charles LeBeau &#8211; Komputerowa analiza rynków terminowych</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: topola</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1222</link>
		<dc:creator>topola</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 20:44:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1222</guid>
		<description>Obliczenia są poprawne, gdyż dokonywałem ich dla 5 cykli (19 stratnych + 1 zyskowna). Zatem po 5 cyklach (stąd ta &quot;5&quot; w potędze) po 20 transakcji mamy 9404 zł. 

Ale chodzi o samą ideę, że możemy się spotkać z serią strat, która zmasakruje nasz portfel. 

Nie jestem pewien, czy dokładnie oddałem to liczenie prawdopodobieństwa bankructwa, postaram się poszukać odpowiedniego fragmentu z literaturze</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Obliczenia są poprawne, gdyż dokonywałem ich dla 5 cykli (19 stratnych + 1 zyskowna). Zatem po 5 cyklach (stąd ta &#8220;5&#8243; w potędze) po 20 transakcji mamy 9404 zł. </p>
<p>Ale chodzi o samą ideę, że możemy się spotkać z serią strat, która zmasakruje nasz portfel. </p>
<p>Nie jestem pewien, czy dokładnie oddałem to liczenie prawdopodobieństwa bankructwa, postaram się poszukać odpowiedniego fragmentu z literaturze</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Bartek</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1220</link>
		<dc:creator>Bartek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 Oct 2009 19:59:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1220</guid>
		<description>Dzięki za obszerny komentarz.

Info o takim systemie pochodzi z wywiadu z Markiem Douglasem, którego ten wpis dotyczy. Natomiast zgadzam się z Tobą - korzystając z systemu o tak niskiej skuteczności bardzo ciężko będzie zarobić w dłuższym terminie.

Dzięki Twoim obliczeniom wiemy już, że średni zysk z trafnych transakcji musi być na pewno wyższy od 45%. W takim razie grając takim systemem należy liczyć na zarobek z bardzo istotnych ruchów walorów, na których można zarobić nawet 100% i więcej. Zdarzają się takie ruchy na rynku i taki system jest na pewno odpowiednio na nie przygotowany.

Sam na pewno nie podjąłbym się gry takim systemem, bo bym psychicznie nie wytrzymał.

Coś mi się wydaję, że masz błąd w obliczeniach w przypadku 19 wygranych i 1 przegranej:

10000*(0,98)^19 = 6812,33 zł
6812*(1,45)^1 = 9877,40 zł

Przy liczeniu zyskownych transakcji w potędze powinno być w tym przypadku 1, nie 5. Okazuje się, że wynik takiego sposobu liczenia jest zależny od wielkości próby - w przypadku 20 transakcji stracimy mniej niż w przypadku próby równej 100 transakcji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki za obszerny komentarz.</p>
<p>Info o takim systemie pochodzi z wywiadu z Markiem Douglasem, którego ten wpis dotyczy. Natomiast zgadzam się z Tobą &#8211; korzystając z systemu o tak niskiej skuteczności bardzo ciężko będzie zarobić w dłuższym terminie.</p>
<p>Dzięki Twoim obliczeniom wiemy już, że średni zysk z trafnych transakcji musi być na pewno wyższy od 45%. W takim razie grając takim systemem należy liczyć na zarobek z bardzo istotnych ruchów walorów, na których można zarobić nawet 100% i więcej. Zdarzają się takie ruchy na rynku i taki system jest na pewno odpowiednio na nie przygotowany.</p>
<p>Sam na pewno nie podjąłbym się gry takim systemem, bo bym psychicznie nie wytrzymał.</p>
<p>Coś mi się wydaję, że masz błąd w obliczeniach w przypadku 19 wygranych i 1 przegranej:</p>
<p>10000*(0,98)^19 = 6812,33 zł<br />
6812*(1,45)^1 = 9877,40 zł</p>
<p>Przy liczeniu zyskownych transakcji w potędze powinno być w tym przypadku 1, nie 5. Okazuje się, że wynik takiego sposobu liczenia jest zależny od wielkości próby &#8211; w przypadku 20 transakcji stracimy mniej niż w przypadku próby równej 100 transakcji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: topola</title>
		<link>http://kuzniasukcesu.net/2009/10/14/dobre-rady-dla-inwestorow-ii/comment-page-1/#comment-1218</link>
		<dc:creator>topola</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 20:26:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuzniasukcesu.net/?p=1571#comment-1218</guid>
		<description>No to znów czas trochę skomplikować sprawę :)

Wspomniałeś o systemie, który zarabia tylko w 5% przypadków. Nie wiem, skąd takie info, ale moim zdaniem bardzo ciężko sprawić, aby system o takiej skuteczności był zyskowny. 

Jeden z autorów, których zdarzyło mi się niedawno czytać przytaczał sposób na obliczenie ryzyka bankructwa. Niestety nie pamiętam autora ani dokładnego sposobu liczenia, ale mam nadzieję, że uda mi się oddać samą istotę zagadnienia.

5% skuteczność. Zatem najgorszy scenariusz to taki, w którym 95 transakcji z rzędu przynosi straty, a pozostałe 5 zyski. Załóżmy, że dysponujemy kwotą 10 000 zł, a w każdej transakcji ryzykujemy 2% wartości portfela (wartość zalecana przez van Tharpa). Policzmy:

10 000*(1-(2/100))^95 = 1 467,15

Zatem po 95 stratnych transakcjach zostaje nam 1467 zł. Zakładamy teraz, że mamy 5 zyskownych transakcji po 45% zysku:

1467*(1+(45/100))^5 = 9403 zł.

Zatem nasz &quot;worst case scenario&quot; jest taki, że system nie przyniósł zysków. Musimy zmniejszyć wartość ryzykowanego kapitału poniżej 2% lub zapewnić sobie większy zysk z dobrych transakcji.

No ale ktoś zaraz powie, że to mało prawdopodobne, żeby tracić 95 razy z rzędu. To policzymy inaczej. Założymy, że mamy 19 transakcji stratnych i jedną zyskowną. Wartości te same, czyli 2% i 45%:

((10000*(1-(2/100))^19)*1,45)^5 = 9 404 zł.

Czyli znów straciliśmy (a przecież nie uwzględniłem prowizji i slippage).

No ale ktoś powie, że wcale nie musi się tak stać, że będziemy mieli straty na początku. To zakładamy, że na początek mamy 5 transakcji po 45% zysku, a później 95 po 2% straty. Oto, co nam wychodzi: 

(10000*(1+(45/100))^5)*((1-(2/100))^95) = 9 404 zł.

Zatem widzimy, że dla przyjętych kryteriów (ryzyko 2% portfela, 5% transakcji zarabia, średni zysk 45%) system ten nie jest efektywny. Pominąłem przy obliczeniach prowizje i slippage.


Ale moim celem nie było tu liczenie efektywności systemu (na zupełnie dowolnych wartościach), ale pokazanie, że musimy oszacować ryzyko bankructwa. Musimy założyć, że może nam się zdarzyć długa seria stratnych transakcji (tu ma znaczenie odsetek transakcji zyskownych), która znacznie uszczupli nasz kapitał, przez co nawet wyjście na 0 będzie dużym wyzwaniem. 

Przepraszam, za przydługi post, ale wydaje mi się, że kwestia ma fundamentalne znaczenie dla naszych pieniędzy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No to znów czas trochę skomplikować sprawę <img src='http://kuzniasukcesu.net/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wspomniałeś o systemie, który zarabia tylko w 5% przypadków. Nie wiem, skąd takie info, ale moim zdaniem bardzo ciężko sprawić, aby system o takiej skuteczności był zyskowny. </p>
<p>Jeden z autorów, których zdarzyło mi się niedawno czytać przytaczał sposób na obliczenie ryzyka bankructwa. Niestety nie pamiętam autora ani dokładnego sposobu liczenia, ale mam nadzieję, że uda mi się oddać samą istotę zagadnienia.</p>
<p>5% skuteczność. Zatem najgorszy scenariusz to taki, w którym 95 transakcji z rzędu przynosi straty, a pozostałe 5 zyski. Załóżmy, że dysponujemy kwotą 10 000 zł, a w każdej transakcji ryzykujemy 2% wartości portfela (wartość zalecana przez van Tharpa). Policzmy:</p>
<p>10 000*(1-(2/100))^95 = 1 467,15</p>
<p>Zatem po 95 stratnych transakcjach zostaje nam 1467 zł. Zakładamy teraz, że mamy 5 zyskownych transakcji po 45% zysku:</p>
<p>1467*(1+(45/100))^5 = 9403 zł.</p>
<p>Zatem nasz &#8220;worst case scenario&#8221; jest taki, że system nie przyniósł zysków. Musimy zmniejszyć wartość ryzykowanego kapitału poniżej 2% lub zapewnić sobie większy zysk z dobrych transakcji.</p>
<p>No ale ktoś zaraz powie, że to mało prawdopodobne, żeby tracić 95 razy z rzędu. To policzymy inaczej. Założymy, że mamy 19 transakcji stratnych i jedną zyskowną. Wartości te same, czyli 2% i 45%:</p>
<p>((10000*(1-(2/100))^19)*1,45)^5 = 9 404 zł.</p>
<p>Czyli znów straciliśmy (a przecież nie uwzględniłem prowizji i slippage).</p>
<p>No ale ktoś powie, że wcale nie musi się tak stać, że będziemy mieli straty na początku. To zakładamy, że na początek mamy 5 transakcji po 45% zysku, a później 95 po 2% straty. Oto, co nam wychodzi: </p>
<p>(10000*(1+(45/100))^5)*((1-(2/100))^95) = 9 404 zł.</p>
<p>Zatem widzimy, że dla przyjętych kryteriów (ryzyko 2% portfela, 5% transakcji zarabia, średni zysk 45%) system ten nie jest efektywny. Pominąłem przy obliczeniach prowizje i slippage.</p>
<p>Ale moim celem nie było tu liczenie efektywności systemu (na zupełnie dowolnych wartościach), ale pokazanie, że musimy oszacować ryzyko bankructwa. Musimy założyć, że może nam się zdarzyć długa seria stratnych transakcji (tu ma znaczenie odsetek transakcji zyskownych), która znacznie uszczupli nasz kapitał, przez co nawet wyjście na 0 będzie dużym wyzwaniem. </p>
<p>Przepraszam, za przydługi post, ale wydaje mi się, że kwestia ma fundamentalne znaczenie dla naszych pieniędzy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
