Jak przetrwać na giełdzie?

Światowy kryzys finansowy to według mnie najlepszy moment na zastanowienie się nad tym, jak skutecznie i bezpiecznie pomnażać pieniądze. W momencie gdy w telewizji i w gazetach wciąż widzimy reklamy lokat o coraz to wyższym oprocentowaniu, prawdziwi inwestorzy spoglądają ku giełdzie – taki moment jest najlepszy do rozpoczęcia długoterminowych inwestycji. Niekoniecznie chodzi tu o inwestowanie w akcje.

Jeśli chcemy inwestować swoje pieniądze i przy okazji nie stracić wszystkiego po kilku tygodniach lub miesiącach, musimy najpierw szczegółowo opracować zasady, według których będziemy działać.

Tak samo jak nie zabieramy się za budowę domu bez wcześniejszych przygotowań, rozpisania i rozrysowania planów, tak samo nie powinniśmy się zabierać za inwestowanie swoich pieniędzy nie mając wcześniej ustalonego planu.


Foto: Stock.XCHNG

Absolutną podstawą w bezpiecznym inwestowaniu jest utworzenie sobie przynajmniej dwóch funduszy – funduszu awaryjnego oraz funduszu inwestycyjnego. Nigdy na grę na giełdzie nie przeznaczajmy pieniędzy bezpośrednio z naszej wypłaty. Nie grajmy też nie posiadając zabezpieczenia finansowego w wysokości kilkumiesięcznych zarobków. Dokładniej to zagadnienie opisałem w osobnym artykule.

Kolejną sprawą jest plan inwestycyjny. Dobry plan inwestycyjny powinien przewidywać wszystkie możliwe sytuacje – a więc zarówno zyski jak i stratę pieniędzy, możliwość wystąpienia stratnych transakcji kilka razy pod rząd. Musimy wiedzieć kiedy wejść na rynek, z jakim kapitałem, oraz kiedy z niego wyjść – tak, aby zyskać jak najwięcej.

Większość początkujących inwestorów jednak skupia się tylko na wyborze momentu wejścia na rynek – bada punkty wsparcia, oporu, wskaźniki techniczne, lub po prostu zawiera transakcję pod wpływem emocji.

Przetrwać – utrzymać kapitał – zarobić

Głównym celem odpowiednio przygotowanego długofalowego planu inwestycyjnego jest przetrwanie na rynku jak najdłużej. Wbrew pozorom, na giełdzie bardzo łatwo jest stracić wszystkie pieniądze. Gdy je stracimy, nie będziemy już mieli czym grać i inwestowanie się kończy. Dlatego powinniśmy dbać o to, żeby nie stracić całego swojego kapitału.

Drugim celem jest wypracowanie stałej stopy zwrotu. W tym momencie wchodzi w grę magia procentu składanego. Jeżeli będziemy regularnie osiągać stałą stopę zwrotu, np. 8%, to wyjdziemy na tym lepiej, niż osiągając w jednym roku – gdy jest hossa – 30%, a przez następne kilka lat będąc na minusie. Dopiero ostatnim celem jest osiągnięcie wysokich zysków.

Strategia “przetrwać – utrzymać kapitał – zarobić” nie pasuje więc do powszechnego wyobrażenia o giełdzie i inwestowaniu. W powszechnym mniemaniu giełda to miejsce, gdzie można szybko się wzbogacić. Głośno było ostatnio o Andrew Lahde, zarządzającym funduszem który zarobił w ostatnim roku 866% na kryzysie finansowym (swoją drogą, wyszedł z rynku we wspaniałym stylu). Z tego co mi wiadomo, posiada on gruntowne wykształcenie ekonomiczne. Natomiast wiele osób, które nie miało dotąd styczności z giełdą próbują zarobić tyle, ile profesjonaliści inwestujący na giełdzie od lat.

Dopóki nie mamy doświadczenia  giełdowego, nie możemy sobie pozwolić na ryzyko. Osiąganie wysokich zysków wiąże się z wysokim ryzykiem – te dwie rzeczy są ze sobą nierozerwalnie związane. Dlatego powinniśmy się skupić na stworzeniu planu inwestycyjnego spełniającego powyższe zasady.

Trzy filary inwestowania

Zwykły system, mówiący nam kiedy kupić i kiedy sprzedać to za mało. Nie sprosta on naszym wymaganiom, przedstawionym w poprzednim akapicie. To musi być coś bardziej kompleksowego. Plan taki powinien brać pod uwagę moment wejścia i wyjścia z rynku, mechanizmy ochrony kapitału, a także skupić się na odpowiednim nastawieniu inwestora do jego pieniędzy i inwestowania.

W tym momencie przechodzimy do sedna sprawy. Nasz plan inwestycyjny powinien brać pod uwagę trzy filary inwestowania:

  1. Psychologia.
    Podstawowy element planu. Odpowiada na pytanie “dlaczego?“. Inwestor powinien wiedzieć, dlaczego inwestuje. Powinien także mieć odpowiednie nastawienie do swojego planu.
  2. Analiza rynku i systemy inwestycyjne.
    W naszym planie jest także miejsce na analizę rynku oraz opracowanie systemu inwestycyjnego. W ten sposób odpowiemy na pytanie “kiedy?“. To tutaj określamy kiedy wejść na rynek i kiedy go opuścić.
  3. Metody zarządzania kapitałem.
    Ten element odpowiada na pytanie “ile?” – ile pieniędzy mamy przeznaczyć na pojedynczą inwestycję. Metody zarządzania kapitałem pozwolą nam ochronić nasze pieniądze, jeśli nasz system inwestycyjny spowoduje, że kilka razy pod rząd stracimy na transakcjach. Odpowiednie metody zarządzania kapitałem sprawią, że będziemy mogli poprawić system, a po naprawie będziemy także mieli co inwestować.

Każdy z filarów jest równie ważny i jeden bez drugiego nie może istnieć. W kolejnych wpisach omówię dokładniej każdy z elementów długofalowego planu inwestycyjnego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *