Pieniądze szczęścia nie dają?

Jeśli chodzi o pieniądze, istnieje wiele przekonań i uprzedzeń które utrudniają obiektywne spojrzenie na ten temat. Nie da się także ukryć, że pieniądze często wzbudzają emocje – im większe pieniądze, tym większe emocje one generują. Z jednej strony chcielibyśmy mieć ich jak najwięcej, żeby nie musieć nigdy pracować, i/albo mieć wszystko, co tylko sobie zamarzymy. Z drugiej jednak strony często napotykamy wewnętrzny opór i niechęć do posiadania wielkich pieniędzy.

pieniadze
Foto: Stock.XCHNG

Najwięcej negatywnych przekonań dotyczących pieniędzy wynosimy z domu. To w tych najmłodszych latach uczysz się jak postrzegać świat i jak traktować pieniądze. Często w naszych domach słyszymy:

  • “pieniądze szczęścia nie dają”,
  • “tylko ciężką pracą ludzie się bogacą”,
  • “bez pracy nie ma kołaczy”,
  • “pieniądze są źródłem wszelkiego zła”,
  • “bogaci to złodzieje”,
  • “w tym kraju bez znajomości nie da się dorobić”.

To stwierdzenia, które kształtują naszą rzeczywistość już od dziecka. Nieracjonalne podejście do pieniędzy często generuje w nas także aktualna sytuacja życiowa – niskie zarobki i brak perspektyw na ich polepszenie. Jeśli pieniędzy jest tylko tyle, że ledwo starcza od pierwszego do pierwszego, nie planujemy przyszłości finansowej. Nie interesujemy się korzyściami płynącymi z regularnego oszczędzania i zaletami procentu składanego, bo po prostu nie mamy z czego odłożyć.

Przekonania

Poniżej przedstawiam moje spojrzenie na każdy z wymienionych poglądów na temat pieniędzy. Nie twierdzę, że jest to jedyne słuszne spojrzenie na temat – każdy ma swoje poglądy i przemyślenia. Wszystkie te przekonania w jakiś sposób utrudniają nam działania w życiu. Tworzą swego rodzaju “blokadę psychiczną” – jeśli w któryś z nich bardzo wierzymy (np. “w tym kraju bez znajomości nie da się dorobić”), stajemy się bierni gdy trzeba działać i w rezultacie mogą nas ominąć bardzo dobre okazje do pomnożenia swoich zasobów pieniężnych.

“Pieniądze szczęścia nie dają”

Owszem – pieniądze, jako cel sam w sobie, szczęścia nie dają, ale pomagają w osiągnięciu rzeczy, o których marzymy. Oczywiście największe szczęście jakie może nas spotkać w życiu, nie jest osiągalne za żadne pieniądze, jako że dotyczy relacji międzyludzkich. Jednak dobra opieka medyczna, podróże po świecie, prowadzenie komfortowego i bezstresowego życia kosztują.

Najcenniejsze rzeczy w życiu nie nabywa się za pieniądze.

Albert Einstein

“Tylko ciężką pracą ludzie się bogacą”, “bez pracy nie ma kołaczy”

Jak powtarza Robert Kiyosaki w swoich książkach: “pracuj mądrze, a nie ciężko”. Nie sztuka pracować ciężko za pieniądze, sztuką jest sprawić, aby to pieniądze ciężko pracowały dla Ciebie i abyś Ty miał czas, aby cieszyć się życiem. Szukanie sposobów na ułatwienie sobie pracy, pójście na skróty (jeśli oczywiście w ten sposób nie obniżymy znacząco jakości naszej pracy), to nie jest pójście na łatwiznę. To mądra, a nie ciężka praca.

“Pieniądze są źródłem wszelkiego zła”

Pieniądze można porównać do dynamitu – użyty w dobrej intencji służy ludziom, źle użyty może siać spustoszenie. Nadmiar pieniędzy, podobnie jak ich brak, może powodować wiele zła. Brak pieniędzy jest źródłem kłótni, nieporozumień, nerwic, depresji, itp. Nadmiar pieniędzy może z kolei  prowadzić do niczym niepohamowanego konsumpcjonizmu, życia “na pokaz”, pogardy dla ludzi o “niższym stanie posiadania”.

Jest to jednak kwestia indywidualna – każdy człowiek zareaguje inaczej na te sytuacje i każdy będzie starał się inaczej rozwiązać napotykane problemy. Można więc powiedzieć, że to nie pieniądze są źródłem zła, tylko człowiek, który tymi pieniędzmi rozporządza.

Bieda może unieszczęśliwiać, ale pieniądze szczęścia nie gwarantują.

Paulo Coelho

“Bogaci to złodzieje”

Na to przekonanie zapracowali niestety ludzie działający na początku lat ’90, kiedy polska gospodarka wolnorynkowa była jeszcze w powijakach. Istnieje wiele nielegalnych czy niemoralnych sposobów na wzbogacenie się, ale również istnieje wiele sposobów na to, aby wzbogacić się całkiem legalnie, pomagając ludziom – odpowiadając na ich zapotrzebowanie poprzez wypełnienie luki na rynku.

“W tym kraju bez znajomości nie da się dorobić”

Często jest to dla nas wymówką. Jeśli coś nam nie wychodzi, zamiast racjonalnie zastanowić się co jest nie tak i starać się to naprawić, narzekamy. Po pierwszym niepowodzeniu załamujemy ręce i stwierdzamy, że bez znajomości nie dorobimy się niczego. Owszem, mając znajomości we władzach lokalnych, wygrywając ustawione przetargi możemy w szybki sposób się dorobić. Jednak nie tędy droga – istnieje wystarczająco dużo sposobów na to, aby legalnie zarobić.

Relacje pieniądze-człowiek

Jak już wcześniej wspomniałem, pieniądze to emocje. Jednak emocje zaciemniają nam myślenie i uniemożliwiają racjonalne podejście do tematu. Z jednej strony jest zazdrość (“kumpel zarabia tyle kasy, też chce tyle zarabiać”) i chciwość (“sprzedałem akcje po 50 zł, a mogłem poczekać jeszcze 2 dni i sprzedać o 10 zł drożej!”). Z drugiej strony jest strach (“a co będzie jak jutro ceny akcji spadną?”) oraz ignorancja (“mnie oszczędzanie niepotrzebne, mam wystarczająco dużo pieniędzy i nie muszę oszczędzać”).

Problem w tym, że działając emocjonalnie, myśląc w kategoriach pieniędzy, a nie w kategoriach celu, do którego mają nas te pieniądze doprowadzić, nigdy nie będziemy szczęśliwi.  Nie uda się nam też zarobić dużych pieniędzy. Bardzo dobrze to widać w przypadku gry na giełdzie – osiągniemy o wiele lepsze wyniki, jeśli skupimy się na samej grze, myśląc w kategoriach strategii inwestycyjnych, ochrony kapitału i stóp zwrotu, a nie myśląc każdego dnia o tym ile zarobiliśmy albo ile straciliśmy.

Mówi się, że pieniądz rządzi światem. Wynika z tego, że pieniądz rządzi ludźmi. Czy Tobą też? Zastanów się, czy zdrowo podchodzisz do zagadnienia pieniędzy. Czy traktujesz je jako cel sam w sobie, czy jako narzędzie do osiągnięcia czegoś bardziej wartościowego?

Zaczynasz karierę i zarabiasz 2000 zł. Twoim marzeniem jest zarabiać 4000 zł. Gdy w końcu dotrzesz do punktu, w którym będziesz zarabiał 4000 zł, marzy Ci się 8000 zł – bo będziesz mógł kupić fajniejszy telewizor, będzie Cię stać na droższe i bardziej luksusowe wycieczki zagraniczne, droższy zegarek, itp. Po jakimś czasie (zakładając, że sukcesywnie pniesz się po szczeblach kariery) zauważasz, że nieważne ile być zarabiał, ciągle jest Ci mało. Zastanów się, po co to wszystko kupujesz? Czy nie wystarcza Ci już zwykły wyjazd z rodziną za miasto/w góry? Może po prostu nie potrafisz cieszyć się z drobnych i prostych rzeczy, które życie przynosi?

Na drugim biegunie stoi sprawa ciągłego braku pieniędzy. Często ludzie niszczą swoje związki poprzez ciągłe kłótnie o pieniądze. Brak pieniędzy powoduje duży stres, ale nie można wyładowywać go na drugiej osobie. Zwykle my sami jesteśmy winni takiej sytuacji, nie ta druga osoba.

Traktuj pieniądze wyłącznie jako narzędzie do osiągnięcia większego komfortu życia, realizacji marzeń, pomocy innym ludziom. Nie traktuj ich jako środka do zwiększania poziomu swojej konsumpcji.

Zastanów się nad swoimi przekonaniami

Jeśli chcemy wziąść w swoje ręce odpowiedzialność za tak ważny element naszego życia w kapitalizmie, jakim są pieniądze, nie możemy się opierać na przekonaniach przekazanych przez rodziców i dziadków. Podobnie jak i w innych dziedzinach życia, nie możemy automatycznie przyjmować tego, co oni nam przekazali.

Każde nasze przekonanie i uprzedzenie dotyczące pieniędzy może nas ograniczać i powodować, że jakość naszego życia będzie niższa. Wyrobienie sobie innego spojrzenia na pieniądze wymaga wysiłku i samozaparcia. Trzeba otworzyć swój umysł na inne możliwości i wykazać chęć do nauki.

Zastanów się, czy któreś z tych zdań wymienionych na początku artykułu dotyczą Ciebie. Pomyśl w jaki sposób Cię ograniczają. Być może przypomnisz sobie chociaż jedną taką sytuację w której miałeś szansę polepszyć swoją kondycję finansową, ale przez strach bądź uprzedzenia zaprzepaściłeś swoją szansę.

Aby pozbyć się destrukcyjnych przekonań, niezbędne są podstawy ekonomii – jeśli jest to dla nas czarna magia, to nic dziwnego, że nie radzimy sobie finansowo. Ludzie biorą pożyczki na wysoki procent i jeszcze są zadowoleni z tego, że bank im proponuje zaciągnięcie kolejnej pożyczki. Edukacja finansowa to podstawa i warto o nią zadbać od najmłodszych lat.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule tego artykułu. Można żyć szczęśliwie z mało zasobnym portfelem. Żyć życiem, w którym niczego nam nie brakuje, bez potrzeby posiadania dużej liczby rzeczy materialnych. Z drugiej strony jest pewien próg miesięcznego przychodu potrzebnego do komfortowego życia. Powyżej tego progu nie odczuwamy zbyt dużej różnicy w poprawie jakości życia – prawdopodobnie, bo ja go jeszcze nie osiągnąłem 🙂 Z moich przeliczeń wynika, że dla mnie byłoby to ok. 5000-6000 zł miesięcznie. Jest to temat na całkiem osobny artykuł, tak więc na razie na takich wstępnych rozważaniach zakończę.

A co Ty o tym myślisz? Pytanie, które zadałem w tytule jest zwrócone także do Ciebie. Czy pieniądze są zupełnie niepotrzebne do szczęścia, czy jednak się przydają? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!

3 odpowiedzi do “Pieniądze szczęścia nie dają?”

  1. Słyszy się takie rzeczy od urodzenia a potem trudniej się temu przeciwstawić. Na szczęście dla chcącego nic trudnego. Większość z tych cytatów to tylko wymówki by nic nie robić. Dodał bym jeszcze jeden “o pieniądzach się nie rozmawia” jako kolejny absurd. Oby więcej takich postów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *